Pamirska Mini Akcja Charytatywna

Kochani … nie obierając w słowa – potrzeba nam zebrać jakieś nowe, szkolne drobiazgi do Malika z Garam Chashma (tak . .tego dla którego kupiliście drukarkę) i nowe zimowe ciuchy dla dzieci 4-14 lat. Jeżeli macie w domu coś co zalega, a jest czyste i nie zniszczone (bo jeżeli to możliwe chcemy im podarować coś [...]

Portrety Tybetu

Dziś po cichu .. bez słowa .. zapraszamy Was do Wschodniego Tybetu na spotkanie z człowiekiem … okupowanym, niszczonym, wciąż jakimś cudem buddyjskim – nie-rzadko – uśmiechniętym. No to lecimy … acha … po tybetańsku powinno być Tashi Delek :-) ps. Tak, zgadza się, niektóre mogliście już oglądać w postach z Tybetu na Jedwabnym Szlakiem [...]

Tybetańskie Video Wspominanie

W trakcie naszej sostatniej podróży nie udało nam się, z wielu powodów, wjechać do Tybetu i “jedyne” co nam pozostało to krótka “wycieczka” górami Kham’u czyli wschodnich rubieży Tybetu. Xiahe, Langmushi i wszustko inne. Cudownie spokojne choć zniszczone chińskim biznesem. Tak się złożyło nieszczęśliwie, że jedyne co usłyszeliśmy od mnichów było ich mantrowane kasa! kasa! [...]

Ptasie radio

czyli audycja Z Mikrofonem Dookoła Świata :-) Tak się złożyło, że w trakcie festiwalu 3 Żywioły podeszła do nas barrrdzo miła dziewczyna, z dość dużym … mikrrrrrofonem i … zaczęliśmy do niego gadać i gadać . .a ona pytała i pytała .. więc my dalej gadaliśmy i gadaliśmy i … wyszło coś takiego :-) miłego [...]

Magiczne chwile

Pewnie rzeczy dzieją się za naszymi plecami … a są to rzeczy niewyobrażalnie piękne, szlone, urocze … brak nam słownika by nazwać wszystkie te “drobiazgi” i ich znaczenie .. właśnie dla nas. Żyjemy z Anią w nieświadomości naszej podróży. Nie, wcale nie chodzi o brak skromności czy cokolwiek negatywnego, ale … uginają się pod nami [...]

WEGE WYZWANIA czyli ROWEREM PRZEZ ŚWIAT i TEGOŻ PUŁAPKACH

Jakiś czas temu ukazała się to to w miesięczniku Wege. Chyba już możemy wrzucić na nasze www. :-)   Kiedyś, w Pakistanie, kraju wybitnie nie-wegetariańskim szukaliśmy jakiegoś ryżu. Oczywiście już ugotowanego. Akurat zajechaliśmy do Islamabadu i wygłodniali „poszliśmy na łatwiznę” i zamiast samemu coś ugotować w hotelowej łazience ruszyliśmy na poszukiwania. Knajpka za knajpką, dhaba [...]