Ha! .. po kilku latach spędzonych za tak zwaną granicą [ponoć nie ma już granic ;-)] czas na powrót do korzeni i świeżego powietrza .. czas na powrót do PL. I kto by pomyślał ? ;-)
Po niemal 10 latach Roba i jakichś 6′u Ani.
Już jutro przyjeżdża van i zabiera te nasze klamoty, kule u nóg, [...]
Czas wyjazdu z UK coraz bliższy a my .. zamiast się pakować .. rozbijamy się po Amsterdamie .. weekendowo :-) Co prawda .. padało, mżyło i nawet lało ale cóż to znaczy gdy się czegoś bardzo chce ;-)
Co prawda .. Ania załapała się na mocne przeziębienie ale kilka aspiryn i kilkanaście kaw i szarlotek pomagało Ani drzeć do przodu. Tym bardziej, że nigdy tu nie była.
Widok dziewczyn wystawiających swoje okrągłe wdzięki w ulicznych oknach był dla niej trochę szokujący … ale dla której dziewczyny by nie był ;-)
Za to widok zmarnowanych Angoli … odsypiających w samolocie balety nocy poprzedniej … rozbawiał ją do łez.
No tak .. mała katastrofa :/ usiadłem dzisiaj i pospisywałem wszystkie wizy których będziemy potrzebować … co najmniej 11 jeżeli dojedziemy “tylko do Indii” .. i wyszło że będzie nas to wszytko kosztować … 3200 zł!
Granice i urzędasy … :/
