ARARAT – Doğubeyazit
Hej hej wprost spod ogromnej góry Ararat. Jest naprawdê wıelka a ja ponoæ jestem szczê¶liwcem ¿e mogê podziwiaæ ja w ca³ej okaza³o¶ci, czêsto szczyt jest okryty chmurami :-) Jeste¶my w³a¶nie w miasteczku Doğubeyazit.. i dochodzimy do zdrowia, aklimatyzacja w tych upa³ach nas nıe omine³a!!! siedzimy wiêc w hotelu ³ykamy aspirynê i zdrowiejemy! dobrze nam idzie!!! Jeste¶my tu du¿o wcze¶niej ni¿ planowali¶my.. zmiana planów wychodzı wci±¿ na dobre! Z Erzurum wyjechali¶my w tym kierunku dwa dni temu, 90 km do Horasan, tam nocleg i wczoraj raniutko na prze³êcz (2300 m.n.p.m). Upa³ jaki tu jest mo¿na poznaæ juz o 10 rano gdy asfalt lepi siê do opon :-) widoki jakıe tu mijamy czêsto wynagradzaj± nam jazdê w pyle bo akurat naprawıana jest droga (posypana bia³ym grysem):-) nasze rowery i sakwy nabieraj± tym samym piêknych kolorów.. s± brudne i zakurzone!!! takie jak maj± byæ! Tej prze³êczy nıe przejechali¶my.. moje przeziêbienie nıe pozwoli³o.. ale nıe ma tego z³ego.. robb zatrzyma³ samochód a pan który wióz³l szk³o nıe zawacha³ siê ¿eby nas podwie¼æ… skorzystalı¶my z jego dobrego serca i podwióz³ nas w³a¶nıe tutaj.. kochany cz³owıek zaprosi³ nas nawet na czaj.. :-) po drodze mijali¶my góry o bajecznych kolorach zielone purpurowe z³ote br±zowe i mog³abym wymieniaæ i wymieniaæ.. jak z bajki!!! Jutro o ¶wicie jedziemy do Iranu, 45 km do granicy.. za 5- 6 dni bêdziemy w Tabriz’ie a stamt±d dla was kolejne wie¶ci :-) i zdjêcia! calı szczê¶liwi machamy do was spod Araratu :-) a czaj’em pijemy wasze zdrowıe!!! ania i robb |
ania i robert | 14-August-2006 ---------- komentarze: 9



