CZAS WRACAC …
Za nami niemal 11 miesiecy i 9300 rowerowych kilometrow. Przed nami tysiace nowych planow, ktore chwilowo musza poczekac. Na nowe sily, na nowe miejsce w sercu i glowie, na nowy budzet, na kilka innych drobiazgow :-) Mielismy w planach Wielkie Rowerowanie przez Zachodni Tybet, ale … okazalo sie ze zanim tam zajedziemy musze pochodzic po lekarzach “od wysokosci” i przygotowac na to moj zaladek :-( czekac :-/ Zachodni Tybet “zamienilismy” na … Europe Wschodnia i postanowilismy, pod koniec sierpnia wracac do Istambulu i powoli, przez Grecje, Bulgarie, Rumunie i kilka innych pieknych krajow wracac do PL. Juz w listopadzie napijemy sie razem herbaty z sokiem malinowym :-) Czas wracac … :-) Czasem nie jest wyzwaniem wejsc nas Everest. Czasem najwiekszym wezwaniem jest zawrocic spod samego szczytu. Po to by przezyc z czasem jeszcze wiecej. Nie jest latwo, ale … :-) Pozdrawiamy wciaz z Ladakh’u w ktorym zostaniemy jeszcze ze 3 tygodnie. |
robert i ania | 30-June-2007 ---------- komentarze: 6
