zoptymalizowane dla Firefox'a i rozdzielczosci 1024*768

Archiwum: September, 2006

ZELZELE ZNACZY TRZÊSIENIE ZIEMI

Czasem gdy trzêsie siê ziemia trzêsie siê i ca³e ludzkie ¿ycie. Setki i tysi±ce ¿yc. Wiele z nich poraz ostatni i ostatecznie :(

W 3 lata po wielkim trzêsienu ziemi w BAM miasto wci±¿ wygl±da jak linia frontu. Wiêkszo¶æ gruzu wywieziono na pustyniê. Resztki odgarniêto na bok i pozostawiono chwilowemu zapomnieniu. W tym wszystkim powstaje nowe miasto. “Jeszcze piêkniejsze” jak mówi± sami mieszkañcy. W lesie wszechobecnych palm powstaje nowy – las stalowych szkieletów na których powstan± nowe domy i nowa historia !

3 lata po wielkim trzêsieniu ziemi BAM têtni ¿yciem. Wszyscy buduj± swoje nowe miasto. Bam rozbrzmiewa szumem betoniarek i rozb³yskuje ¶wiat³em spawarek. W powietrzu unosi siê wszechobecny kurz ( noca w ¶wiat³ach samochodów wygl±da to jak mg³a). Ruch niczym w mrowisku :-) Smieræ 45 tysi±ca ludzi nie pójdzie “na marne :-) Nie tutaj :-)

Jeste¶my w Yazd – z plecakami. Za kilka dni wracamy do Bam po rowery i jedziemy do Pakistanu. Nie wiemy kiedy znów siê odezwiemy wiêc siê nie martwcie :-)

Pozdrawaimy z miasta w którym rocznie spada do … 100 mm deszczu :-)

robert i ania | 28-September-2006 ---------- komentarze: 4

SHIRAZ-KERMAN

Przez ostatnie 35 dni wita³o nas codziennie bezchmurne niebo. Nie spad³a na nas ani jedna kropla deszczu. Wszystko dooko³a pokryte jest ¿ó³tawym, glinianym py³em. Ludzie, ro¶liny, nasze rowery, twarze i … p³uca. Poranny kaszel i strupki w nosie ;-). Suchy, pustynny upa³, który … polubili¶my :-) Pustki pe³ne spokoju, kolorowych ska³ i niewielkich, kolczastych krzaczków. Od 35 dni krajobraz niemal ten sam. Czasem jest tylko jeszcze bardziej sucho lub jeszcze bardziej pusto. Góry tak przepiêkne, niemal ksie¿ycowe. Raz zaskoczy³y nas wysoko le¿acym ¶niegiem :D. Na dole pustynia na górze ¶nieg :D

Wci±¿ spotykamy dziesi±tki dobrych ludzi, bez których ta podró¿ by³aby tylko wycieczk± krajoznawcz±. Bez nich ta podró¿ by³a by p³ytsza – ogl±dana tylko zmys³ami a nie sercem :-) Byæ szczê¶liwym jest tak ³atwo :D

Droga z Shiraz do Kerman okaza³a siê najpiêkniejszym kawa³kiem iranu który przejechali¶my. Góry tak wspania³e, tak monumentalne i ró¿norodne ! 7 dni i 7 ró¿nych ¶wiatów. Wielkie podjazdy i dziesi±tki km po “p³askim i pustynnym”. ¯ywe miasteczka i “¿ebranie wody” u mijanych kierowców. Gaje figowe i przestrzenie pe³ne tylko ¿wiru i soli. Flamingi i s³one jeziora. 4 km pistacji w prezencie od jakie¶ rodziny. Winogrona i jab³ka i obiad u ¿o³nierzy. Nocleg w sadzie granatów, u kogo¶ na werandzie i boisku pi³karskim przy posterunku policji :D Autostop TIRem i rozmowy po persko-rosyjsko-angielskim z jego kierowc± :-)

U nas dobrze, coraz lepiej. Jeste¶my cali i zdrowi. Nie chce nam siê zagl±daæ do internetu i bardzo dziêkujemy za wszelkie komentarze – daj± nam sens dalszego pisania :-)

robert i ania | 21-September-2006 ---------- komentarze: 3

WCI¡¯ W SHIRAZ

:-)
Okazuje siê ¿e wyjechaæ od nich (naszych iranskich przyjació³) nie jest takie ³atwe :-)
Czujemy siê z nimi fantastycznie … a oni z nami. Mieli¶my wyjechaæ dzi¶ rano ale postanowili¶my zostaæ 1 dzieñ ( jeszcze 1 dzieñ ;-)) i spedzamy go na … domowych porz±dkach i s³uchaniu Boba Marley’a :D

[photopress:hasanis.jpg,full,alignleft]

(more…)

robert i ania | 13-September-2006 ---------- komentarze: 12

PAYKAN ZNACZY STRZA£A

He he he .. kto nie by³ ten pewnie nie zrozumie dowcipu :-)

Paykan nie jest niczym innym jak irañskim “polonezem” czyli samochodem do wszystkiego. Wymy¶lonym 30 lat temu i od tego czasu … nie modernizowanym ;-) Pali kilkana¶cie litrów na 100 km co przy cenie 1 U$D za 12 litrów tak nie przera¿a, ale juz brak lusterek, migaczy, wyobra¼ni kierowcow i wgniecenia ju¿ tak ;-)[photopress:paykan02.jpg,full,alignleft]

(more…)

robert i ania | 11-September-2006 ---------- komentarze: 3

5 DNI W SHIRAZIE

Mauzoleum Imama Rezy (Shah-e-cheragh) by³o kiedy¶ dostêpne rownie¿ dla turystów. Trzeba siê by³o odpowiednio ubraæ, w okienku przy wej¶ciu kobiety mog³y po¿yczyæ czador. Od jakiego¶ jednak czasu, niewierz±cym ju¿ nie wolno odwiedzaæ mauzoleum. Jednak turysta jest niczym karaluch ;-) zawsze siê jako¶ wkrêci, w¶liznie lub wczo³ga :-) byle tylko “co¶ zobaczyæ”.

[photopress:Shah_e_cheragh04.jpg,full,alignleft]

I tak i my … niczym dwa karaluszki, ubrali¶my siê ³adnie, Ania zalo¿y³a czador i z pomoc± naszych irañskich przyjació³ w¶lizneli¶my siê do ¶rodka :-) A by³o warto :-)

(more…)

robert i ania | 11-September-2006 ---------- komentarze: 5

BORUJERD-ESFAHAN-SHIRAZ

Lorestanu raczej nie polecimy rowerzystom :-( Dzikie ludy tam mieszkaj± … poje**ni motorowerzy¶ci, dla których najfajniejsza zabawa jest wydarcie gêby, klepniêcie w plecy b±dz zajechanie ci drogi. Oczywi¶cie na “pe³nym gazie”. Niestety skoñczy³o siê to naszym pierwszym drobnym wypadkiem. Na szczê¶cie ucierpia³a tylko Ani sakwa i trzeba j± bêdzie jako¶ “wymieniæ”. Na razie wisi na sznurkach bo haki rozlecia³y siê w kontakcie z motorowerem :-(

Na szczê¶cie Lorestan mamy ju¿ za sob± ;-)

001.jpg

(more…)

robert i ania | 7-September-2006 ---------- komentarze: 8

Kalendarz

September 2006
M T W T F S S
« Aug   Oct »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Posty wg Miesięcy

Posty wg Miejsc