Co się działo przez ostatnie miesiące?

Działo się dużo. Bardzo dużo. I w życiu i zawodowo. Wiadomo.
Głównie za sprawą etnowarsztatów i … nowej książki. Od stycznia, Robb poszukiwał w laureatów konkursu Wakacje Na Dwóch Kółkach, przeprowadzał z nimi wywiady, zbierał od nich zdjęcia i pisał, pisał i pisał.
Wszystko po to, by razem z Henrykiem Sytnerem napisać książkę o historii i legendzie trójkowego konkursu.

W kwietniu premiera książki i zobaczymy co z tego wyszło tak na prawdę. Z tych godzin przesiedzianych na telefonach, z tych podróży do laureatów, z grzebania w bibliotekach i z godzin spędzonym z Henrykiem Sytnerem, w jego maleńkim biurze przy Myśliwieckiej 3/5/7

Tak się złożyło, że 25 października byłem w Łodzi, a w Łodzi, 50 lat temu mieszkał Henryk. Nie mogłem się powstrzymać i poszedłem poszukać jego starego domu. Trudno nie było. Dziś w jego starym mieszkaniu jest biuro nieruchomości, nikt nie wie kim jest Henryk bo to nie Trójka rozbrzmiewa z biurowego radia.
Zrzut ekranu 2013-10-26 o 13.46.30

PODOBNE:  Kraina Wygasłych Wulkanów

Ale … można spotkać kilka starszych osób, w wieku Henryka, które ponoć pamiętają jego mamę.
Nie wiem czy to prawda, ale mi, ich wspomnienia, zrobiły dobrze.
henryk5

 

henryk3

henryk2fotki robiła Marta Rybicka

 

Zapisz się do naszego newslettera

Instagram

Instagram

2 Comments

  1. Październik 26

    Ej, Robbo, zabierz mnie kiedyś na Myśliwiecką! Zawsze marzyłem o pracy w PR3… Czekam niecierpliwie na książkę ;)

    ps. tak coś czułem czyjego autorstwa fotki, jak czytałem wpis. Nie pomyliłem się :)

  2. Robert Zablotny
    Kwiecień 25

    Słuchałem dzisiaj Sytnera u Olszańskiego w Trójce. Facet ma klasę… Towarzyszy mi od kiedy pamiętam, a przecież od niedawna czwórka z przodu na liczniku:) Jestem teraz przez jakiś czas w Londynie ale już zamówiłem sobie u żony „Wakacje na dwóch kółkach” – jak rodzinka mnie odwiedzi, to będę miał lekturę na pozostałe z tych kilku miesięcy przymusowej rowerowej posuchy. W mieście jazda to nie frajda, oby do września… A potem mały, kilkudniowy wypad lasami nad Bałtyk bo najbardziej tu tęsknię do naszych borów i zapachu żywicy…
    Pozdrawiam,
    Robert z Bydgoszczy
    (chwilowo w Lądku Zdroju, bo przecież nie ma takiego miasta jak Londyn:)

Dodaj komentarz

Or

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Anti-Spam Quiz: