chiński rower

no tak … można śmigać na karbonach, można śmigać na alu … można tez smigac na … czymkolwiek :-)

tak sie złożyło, ze będąc w Chinach zapragnąłem pojechać na … chińskim rowerze i .. proszę. 120 zł … 7000 km … można :-)

03bike01_maly.jpg

i to jeszcze jak można :-)

13road03_jungle_male.jpg

pozdrawiam :-)

Komentarzy: 2 ... ale czy to dużo? Subscribe to comments

  1. Czytaliśmy blog z waszej podróży niemal codziennie podczas przygotowań do własnej wyprawy. Dzięki ludziom takim jak Wy inni też się nieźle nakręcają. p.s. Woda w Indochinach jest nadal w tych śmiesznych butelkach:) Super, że książka doczekała się wydania!!! pzdr a&b

    11-01-2009


  2. Bartek

    Zawsze mówię – proste konstrukcje są najlepsze – czy to rower czy samochód ;)
    A tak poważnie piekielnie świetna strona :P nie mogę jej opuścić przez co moja wydajność w pracy spada ;)… cholera te opisy powodują u mnie chęć rzucenia wszystkiego w cholerę i wyjazdu gdziekolwiek, posmakowania tego innego życia… Byłem w Azji ( tajlandia i kambodża) i ciągle wracam myślami do tych miejsc, do poznanych tubylców…i pewnie tam kiedyś jeszcze wrócę.

    Gratuluję odwagi i zrealizowanych wypraw. Te opisane podróże są inspirujące.

    P.S
    Mamy tylko jedno życie, a niewielu jest w stanie je przeżyć tak jak chcą, reszta wpada w jakiś chory kierat – praca, dom…

    Pozdrawienia dla wszystkich

    08-04-2010

A może coś od siebie ?