<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Rowerem przez Chiny</title>
	<atom:link href="http://www.ku-sloncu.org/rowerem-przez-chiny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ku-sloncu.org</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 19:56:02 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>By: robb</title>
		<link>http://www.ku-sloncu.org/rowerem-przez-chiny/comment-page-1/#comment-881</link>
		<dc:creator>robb</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Dec 2010 15:56:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ku-sloncu.org/?page_id=143#comment-881</guid>
		<description>MG
Bardzo dziękuję za te wszystkie słowa.
Nigdy nie ukrywałem, że ta książka powstała przez przypadek. Fakt, jest skromna w ilości bo nie wszystko co wtedy pisałem nadało się do publikowania.
Pewne strony i rozdziały pozostały i pozostaną prywatne.

Komentarz jest jak najbardziej sprawiedliwy. Subiektywny i uczciwy i bardzo za to dziękuję.
Mam nadzieję, że najnowszą książką się nie rozczarujesz :-)

Pozdrawiam serdecznie
R</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>MG<br />
Bardzo dziękuję za te wszystkie słowa.<br />
Nigdy nie ukrywałem, że ta książka powstała przez przypadek. Fakt, jest skromna w ilości bo nie wszystko co wtedy pisałem nadało się do publikowania.<br />
Pewne strony i rozdziały pozostały i pozostaną prywatne.</p>
<p>Komentarz jest jak najbardziej sprawiedliwy. Subiektywny i uczciwy i bardzo za to dziękuję.<br />
Mam nadzieję, że najnowszą książką się nie rozczarujesz :-)</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
R</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: MG</title>
		<link>http://www.ku-sloncu.org/rowerem-przez-chiny/comment-page-1/#comment-879</link>
		<dc:creator>MG</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Dec 2010 10:10:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ku-sloncu.org/?page_id=143#comment-879</guid>
		<description>Przeczytałem książkę i muszę dorzucić parę krytycznych uwag do tego oceanu miodu. Kupując &quot;Rewerem przez Chiny, Wietnam i Kambodżę&quot; oczekiwałem (zgodnie z tytułem) większej ilości refleksji dotyczących oglądanej przez autora rzeczywistości. Tymczasem otrzymałem raczej opis przeżyć wewnętrznych, a podróż czasem wydaje się dla nich tłem.  Pisze Pan o &quot;szeroko otwartych oczach&quot; natomiast odniosłem wrażenie, że Pana pole widzenia ograniczało się, jak już ktoś wyżej napisał, do własnego roweru. Ciężko jest mi wyobrazić sobie jak przejeżdżając 3500 km można ograniczyć się do ledwie stu stron. 
Czytając tak osobiste wyznania, ustosunkowujemy się do autora emocjonalnie, a także podejmujemy się jego oceny. Moja ocena nie zawsze była pozytywna i być może dlatego mój komentarz nie jest do końca sprawiedliwy. 
Pozdrawiam i życzę dalszych, wspaniałych podróży.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałem książkę i muszę dorzucić parę krytycznych uwag do tego oceanu miodu. Kupując &#8220;Rewerem przez Chiny, Wietnam i Kambodżę&#8221; oczekiwałem (zgodnie z tytułem) większej ilości refleksji dotyczących oglądanej przez autora rzeczywistości. Tymczasem otrzymałem raczej opis przeżyć wewnętrznych, a podróż czasem wydaje się dla nich tłem.  Pisze Pan o &#8220;szeroko otwartych oczach&#8221; natomiast odniosłem wrażenie, że Pana pole widzenia ograniczało się, jak już ktoś wyżej napisał, do własnego roweru. Ciężko jest mi wyobrazić sobie jak przejeżdżając 3500 km można ograniczyć się do ledwie stu stron.<br />
Czytając tak osobiste wyznania, ustosunkowujemy się do autora emocjonalnie, a także podejmujemy się jego oceny. Moja ocena nie zawsze była pozytywna i być może dlatego mój komentarz nie jest do końca sprawiedliwy.<br />
Pozdrawiam i życzę dalszych, wspaniałych podróży.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: robb</title>
		<link>http://www.ku-sloncu.org/rowerem-przez-chiny/comment-page-1/#comment-492</link>
		<dc:creator>robb</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Oct 2010 04:22:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ku-sloncu.org/?page_id=143#comment-492</guid>
		<description>Późno ale szczerze - bardzo dziękuję!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Późno ale szczerze &#8211; bardzo dziękuję!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kas</title>
		<link>http://www.ku-sloncu.org/rowerem-przez-chiny/comment-page-1/#comment-447</link>
		<dc:creator>Kas</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Sep 2010 17:10:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ku-sloncu.org/?page_id=143#comment-447</guid>
		<description>Książkę czyta się jednym tchem, po 7000 km sama byłam fizycznie i psychicznie zmęczona. I ta myśl - 120 zł radochy, bólu, potu łez, ale przede wszystkim radochy, że mogę, jak tylko zechcę, to mogę wszystko! 
Pomiędzy chińskie szprychy chińskiego roweru wplecione wątki osobistych przemyśleń, tragedii...Ot, historia otaczająca szaleńca. Po przeczytaniu się pierwszych stron… pojawiają się w głowie własne odczucia, które gdzieś tam się przeżyło.. no i tak kibicuję obcemu facetowi na krańcu świata z jeszcze większym zapałem, boli go kolano, mnie też, on kaszle i mi tez się jakoś na kaszel zbiera, choć jestem zdrowa.
Czasem ma się ochotę powiedzieć, ba! krzyknać, chłopie dokończ to zdanie. Hej, a co się tam dalej stało. Czasem się czyta, jakby właśnie ktoś zabrał lub darował parę stron/dni, jak to było z kilometrami na trasie.
Przygoda życia, mimo pewnych strat, zdecydowanie na plusie całościowo - przynajmniej z perspektywy czytelnika. Gość miał parę razy pecha, ale i niesamowite szczęście też. Wrócił cały, odchudzony o kilogramy, ale pełny doświadczeń, których inni będą mu zazdrościć. 
Książka porusza, zadziwia, rozbawia, wzrusza, wywołuje mnóstwo emocji. Jest w niej tyle niedopowiedzeń, luk, zaczętych, a nieskończonych wątków, ale...wczuwając się w rolę podróżnika, można je sobie dopowiedzieć samemu lub zwyczajnie pozostawić takimi, jakie są. Książka zmusza do myślenia. Zmieniając punkt siedzenia, totalnie odmienia się nasz punkt widzenia - można się zastanawiać w ciepłym domu wieczorem, w co się ubiorę jutro do pracy, popijać wino, oglądając tv, a można z tubylcami na dalekim wschodzie ;P kosztować kolejne regionalne piwo, próbując na migi opowiedzieć &quot;obcym&quot; swoją historię...
Jednym słowem - wow!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Książkę czyta się jednym tchem, po 7000 km sama byłam fizycznie i psychicznie zmęczona. I ta myśl &#8211; 120 zł radochy, bólu, potu łez, ale przede wszystkim radochy, że mogę, jak tylko zechcę, to mogę wszystko!<br />
Pomiędzy chińskie szprychy chińskiego roweru wplecione wątki osobistych przemyśleń, tragedii&#8230;Ot, historia otaczająca szaleńca. Po przeczytaniu się pierwszych stron… pojawiają się w głowie własne odczucia, które gdzieś tam się przeżyło.. no i tak kibicuję obcemu facetowi na krańcu świata z jeszcze większym zapałem, boli go kolano, mnie też, on kaszle i mi tez się jakoś na kaszel zbiera, choć jestem zdrowa.<br />
Czasem ma się ochotę powiedzieć, ba! krzyknać, chłopie dokończ to zdanie. Hej, a co się tam dalej stało. Czasem się czyta, jakby właśnie ktoś zabrał lub darował parę stron/dni, jak to było z kilometrami na trasie.<br />
Przygoda życia, mimo pewnych strat, zdecydowanie na plusie całościowo &#8211; przynajmniej z perspektywy czytelnika. Gość miał parę razy pecha, ale i niesamowite szczęście też. Wrócił cały, odchudzony o kilogramy, ale pełny doświadczeń, których inni będą mu zazdrościć.<br />
Książka porusza, zadziwia, rozbawia, wzrusza, wywołuje mnóstwo emocji. Jest w niej tyle niedopowiedzeń, luk, zaczętych, a nieskończonych wątków, ale&#8230;wczuwając się w rolę podróżnika, można je sobie dopowiedzieć samemu lub zwyczajnie pozostawić takimi, jakie są. Książka zmusza do myślenia. Zmieniając punkt siedzenia, totalnie odmienia się nasz punkt widzenia &#8211; można się zastanawiać w ciepłym domu wieczorem, w co się ubiorę jutro do pracy, popijać wino, oglądając tv, a można z tubylcami na dalekim wschodzie ;P kosztować kolejne regionalne piwo, próbując na migi opowiedzieć &#8220;obcym&#8221; swoją historię&#8230;<br />
Jednym słowem &#8211; wow!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Robert R</title>
		<link>http://www.ku-sloncu.org/rowerem-przez-chiny/comment-page-1/#comment-432</link>
		<dc:creator>Robert R</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Jul 2010 08:05:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ku-sloncu.org/?page_id=143#comment-432</guid>
		<description>Witaj.
Pzeczytalem Twoja ksiazke po powrocie z Kambodzy i z Tajlandii. Moim kolejnym pragnieniem jest wrocic do Kambodzy oraz zobaczyc Laos i Birme. Do Chin mnie nie ciagnie - to przez ten ich komercjalizm, to nastawienie na pieniadze. I sposob bycia - glosny i agresywny. Takich spotkalem i troche sie zrazilem.

Tez podrozuje rowerem i pisze tylko dla siebie.
Bardzo dobra ksiazka jak na kogos zaczynajacego pisac dla swiata. I piekne zdjecia choc wolalbym ich wiecej w ksiazce zobaczyc. 

Poniewaz pracuje dla wydawnictw ksiazkowych to jednak sugerowalbym inna polityke wydania tej ksiazki. Juz za pozno ale moze na przyszlosc. Wiecej zdjec oraz mapka bardzo by wspomogly te ksiazke. Ksiazka jest troche z droga jak na te ilosc tresci oraz zdjec. Papier jest b dobry... ale lepszy bylby... gorszy papier (co obnizy koszt ksiazki) i wtedy mozna powiekszyc jej objetosc.

Licze ze Twoje nastepne ksiazki beda mialy wiecej opisow chwil, spotkan z ludzmi i spostrzezen tych rzeczy, ktorych nie spotykamy w naszej codziennej rzeczywistosci. Dzieki takim opisom nasze serce wyrywa sie d przodu. Delikatnie zgodze sie z krytykom Michala - bo czuje ze tego mu zabraklo... i mi tez. Nie jestem Twoim znajomym i nie jestem juz mlody (37 lat) wiec moge byc bardziej obiektywny. Tez jezdze rowerm po swiecie i wiem ze mozna lepiej przekazac to co sie widzialo.

Ksiazka super! Ale przeczytalem ja w 2 wieczory :-(
Sugestia dla wydawnictwa - niech wymusi na autorze wiecej tresci i zdjec :-)

Pozdrawiam i zycze szczeci w podrozach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj.<br />
Pzeczytalem Twoja ksiazke po powrocie z Kambodzy i z Tajlandii. Moim kolejnym pragnieniem jest wrocic do Kambodzy oraz zobaczyc Laos i Birme. Do Chin mnie nie ciagnie &#8211; to przez ten ich komercjalizm, to nastawienie na pieniadze. I sposob bycia &#8211; glosny i agresywny. Takich spotkalem i troche sie zrazilem.</p>
<p>Tez podrozuje rowerem i pisze tylko dla siebie.<br />
Bardzo dobra ksiazka jak na kogos zaczynajacego pisac dla swiata. I piekne zdjecia choc wolalbym ich wiecej w ksiazce zobaczyc. </p>
<p>Poniewaz pracuje dla wydawnictw ksiazkowych to jednak sugerowalbym inna polityke wydania tej ksiazki. Juz za pozno ale moze na przyszlosc. Wiecej zdjec oraz mapka bardzo by wspomogly te ksiazke. Ksiazka jest troche z droga jak na te ilosc tresci oraz zdjec. Papier jest b dobry&#8230; ale lepszy bylby&#8230; gorszy papier (co obnizy koszt ksiazki) i wtedy mozna powiekszyc jej objetosc.</p>
<p>Licze ze Twoje nastepne ksiazki beda mialy wiecej opisow chwil, spotkan z ludzmi i spostrzezen tych rzeczy, ktorych nie spotykamy w naszej codziennej rzeczywistosci. Dzieki takim opisom nasze serce wyrywa sie d przodu. Delikatnie zgodze sie z krytykom Michala &#8211; bo czuje ze tego mu zabraklo&#8230; i mi tez. Nie jestem Twoim znajomym i nie jestem juz mlody (37 lat) wiec moge byc bardziej obiektywny. Tez jezdze rowerm po swiecie i wiem ze mozna lepiej przekazac to co sie widzialo.</p>
<p>Ksiazka super! Ale przeczytalem ja w 2 wieczory :-(<br />
Sugestia dla wydawnictwa &#8211; niech wymusi na autorze wiecej tresci i zdjec :-)</p>
<p>Pozdrawiam i zycze szczeci w podrozach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Magda</title>
		<link>http://www.ku-sloncu.org/rowerem-przez-chiny/comment-page-1/#comment-427</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2010 15:03:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ku-sloncu.org/?page_id=143#comment-427</guid>
		<description>Dziękuję że pokazałeś mi Robercie jak żyć.. że urzeczywistniłeś ( w tym przypadku spisałeś) swoją duszę, co tak bardzo mi pomogło:) Takie może uziemienie swych uczuć jest też bardzo potrzebne.. 

Czekam na kolejną książkę!:D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję że pokazałeś mi Robercie jak żyć.. że urzeczywistniłeś ( w tym przypadku spisałeś) swoją duszę, co tak bardzo mi pomogło:) Takie może uziemienie swych uczuć jest też bardzo potrzebne.. </p>
<p>Czekam na kolejną książkę!:D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ania</title>
		<link>http://www.ku-sloncu.org/rowerem-przez-chiny/comment-page-1/#comment-424</link>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 21:39:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ku-sloncu.org/?page_id=143#comment-424</guid>
		<description>Dobre. A jako uzupełnienie proponuje książkę Eriki Warmbrunn &quot;Gdzie kończy się droga&quot;. Robb, powinieneś ją znać? 
Pozdrowienia
Ania</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobre. A jako uzupełnienie proponuje książkę Eriki Warmbrunn &#8220;Gdzie kończy się droga&#8221;. Robb, powinieneś ją znać?<br />
Pozdrowienia<br />
Ania</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: robb</title>
		<link>http://www.ku-sloncu.org/rowerem-przez-chiny/comment-page-1/#comment-423</link>
		<dc:creator>robb</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Jun 2010 08:09:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ku-sloncu.org/?page_id=143#comment-423</guid>
		<description>Bardzo dziekujemy :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dziekujemy :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: foksia</title>
		<link>http://www.ku-sloncu.org/rowerem-przez-chiny/comment-page-1/#comment-409</link>
		<dc:creator>foksia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Apr 2010 18:43:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ku-sloncu.org/?page_id=143#comment-409</guid>
		<description>Świetna książka, emocjonalna, ciekawa. Cudownie, że możesz realizować swoje pasje. I pisz, pisz... 
Dobrej drogi Jedwabnym Szlakiem!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetna książka, emocjonalna, ciekawa. Cudownie, że możesz realizować swoje pasje. I pisz, pisz&#8230;<br />
Dobrej drogi Jedwabnym Szlakiem!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ania</title>
		<link>http://www.ku-sloncu.org/rowerem-przez-chiny/comment-page-1/#comment-408</link>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 11:24:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ku-sloncu.org/?page_id=143#comment-408</guid>
		<description>Książkę przczytałam jednym tchem dopiero teraz bo dopiero od niedawna interesuję się kierunkiem azja od-wsch a gł.chiny i czytam wszystko w tym temacie /jadę do Chin jesienią br/.Ostatnio zauroczyła mnie &quot;Jadę sobie&quot; Marzeny Filipczak napisana jakby przez faceta bo Twoje podejście do tematyki podróżniczej odbieram jako bardzo wrażliwe,uduchowione i jakby kobiece.
Szkoda,że tak mało takich facetów chodzi po świecie !!!
Dla mnie książka jest poradnikiem przygotowującym jedynie pod wzgl.psychologicznym do podróży - zaszokowała mnie róznorodna i skrajna mentalność ludzi.
Dobrze,że jadę z BP bo przyznaję,że nieco mnie nastraszyłeś przed kontaktami z autochtonami.Pozdrawiam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Książkę przczytałam jednym tchem dopiero teraz bo dopiero od niedawna interesuję się kierunkiem azja od-wsch a gł.chiny i czytam wszystko w tym temacie /jadę do Chin jesienią br/.Ostatnio zauroczyła mnie &#8220;Jadę sobie&#8221; Marzeny Filipczak napisana jakby przez faceta bo Twoje podejście do tematyki podróżniczej odbieram jako bardzo wrażliwe,uduchowione i jakby kobiece.<br />
Szkoda,że tak mało takich facetów chodzi po świecie !!!<br />
Dla mnie książka jest poradnikiem przygotowującym jedynie pod wzgl.psychologicznym do podróży &#8211; zaszokowała mnie róznorodna i skrajna mentalność ludzi.<br />
Dobrze,że jadę z BP bo przyznaję,że nieco mnie nastraszyłeś przed kontaktami z autochtonami.Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

