No tak …. rok temu wróciliśmy z Podróży … dziwne bo … jakoś wciąż z niej NIE wróciliśmy … ciągle nam się przypomina .. i coraz częściej nam za Nią tęskno …
Nawet wczoraj … zajadaliśmy barfi .. i słuchaliśmy indyjsckiej muzyki … tylkopo tożebynamsię zrobiło .. smutnawo i tęsknawo … Oglądamy fotki, wracamy doróżnych historii i wciąż .. bardzo, ale to bardzo się cieszymy że w Nią wyruszyliśmy …
Od tygodnia chodzimy na hiszpański … powoli przygotowujemysię do następnej Podróży .. na daleki kontynent .. insz Allah … finger cross .. no i trzymamy kciuki żeby nic nie stanęło nam na przeszkodzie :-)
Pozdrówka
wla
Trzeba mocno wierzyć, ze się uda, a uda się napewno. Trzymających kciuki za spełnienie Waszych marzeń jest nas więcej. A póki co, szlifujcie hiszpański. Przyda się.
23-09-2008
KRYSTIAN
“sarbesa” to po hiszpansku – piwo.. tak na poczatek hehe. powodzenia z jezykiem bykow i tequily:)
30-09-2008