hmmm . .trochę to wszystko trwało. Najpierw .. nie było czasu by od tego odpocząć, nabrać dystansu i ostatecznie “coś zmontować”.
Potem .. program odmawiał kilka razy posłuszeństwa i renderowanie też trochę potrwało. na koniec … vimeo się trochę “buntowało” i musiałem film wrzucać dwa razy a wiadomo – 3GB, upload 15 Kb/s i … tydzień potrwało zanim film znalazł się na serwerze …. no i potem konwersja .. dżiiiiz
(wiem wiem .. połowa z Was nie wie o czym piszę ;-) nie ma to znaczenia … ;-)))))
ale jest .. ku Waszej uciesze ;-)
wszelkie krytyki mile widziane .. acha .. napisów nie ma bo nie miałem do nich cierpliwości. I już ;-)
po angielsku większość chyba zrozumie, po rosyjsku też, po niemiecku? hmmmm ;-)
Jest taka scena, gdy nasz kolega Andy, na szczycie przełęczy pozdrawia swoje “przyszłe wnuki” :-) a co :-)
zapraszamy:
Wersja bez napisów :/ Bo jakoś nie mam cierpliwości .. sorry. Po angielsku skumacie .. po germańsku … Andi, na przełęczy pozdrawia swoje przyszłe wnuki ;-) i tyle ….
Pozdrawiam(y)
biker
Świetne podsumowanie wyprawy rowerowej, powinniście zrobić z tego film dokumentalny i wysłać do TVP.
Pozdrower Krzys z Łodzi
31-01-2011
Robb
hmmmm … może by można :-)
dzięki
31-01-2011
borsuk
Ale śpiewać to Robb nie powinieneś :)
Fajnie tak przejechać się z wami bez ruszania się sprzed monitora
31-01-2011
aga
Pozdrawiam serdecznie, piękne zdjęcia i film, powodzenia w dalszej podróży.
Ps.spotkaliśmy się parę tysięcy km wcześniej w Damaszku :)
02-02-2011
robb
Magda :-)
no przecież pamiętam … te Wasze poszukiwania czegoś do jedzenia :-)
ps. my już w domu :(
08-02-2011
majchers
Kurcze, znowu Wam wyszło!
;-)))
Fajny film…
15-02-2011
remik
zawodowstwo czystej formy.
16-03-2011
Robb
@remik . .a dziękujemy :-)
27-03-2011