Inne Chiny


Naogladaliscie sie kiedys albumow, fotek, gazet i telewizji o Chinach?
I wydawalo sie Wam – wyrobiliscie sobie obraz, ze kazdy Chinczyk to chodzi w rogatywce a`la Mao, niebieskiej kurtce i zielonych trampkach ?
Bo my nawet tak :-)
A tymczasem .. zajechalismy do Yunnanu i wszystko sie zmienilo.
To znaczy .. zdaza sie spotkac jakis starszych ludzi w “chinskim mundurku”, trampki i rogatywki zalegaja na co-po-niektorych straganach ale obok tego i “nowych Chin” czyli jeansow itp kraza kobiety (“babeczki” jak powiedziala by pewna Anna poznana na studiach) niemal zanuzone w tym co stare i tradycyjne .. starsze niz Przewodniczacy Mao …

z reszta . .sami popatrzcie (trudno sie te kobiety fotografuje bo nie lubia :/)







jak widac .. nie tylko my robimy fotki :-) .. nam tez robia :-)


ps. zostalo o nam doslownie ownie kilka dni wizy i … hehehehe 900 zlotych :-) Za tydzien musimy byc w Laosie i powrzucamy zalegle teksty i fotki.
Uprzejmie prosimy o cierpliwosc ;-)
Pozdrawiamy z przepieknego Yunnanu .. jak to mowia – jak masz czas tylko na jedna prowincje w Chinach to powinien to byc Yunnan.
Chyba podpisujemy sie pod tym goraco,
ale wiecej opowiemy nastepnym razem … czas w droge .. do granicy 600 kilometrow … gooorami!

to bylo .. .36 km w dol .. ach .. to byly czasy ;-)

a dla lubujacych sie w statystykach ? .. a prosze bardzo …

Podziel się z innymi
  • Print
  • Digg
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • PDF
  • Wykop

Komentarzy: 16 ... ale czy to dużo? Subscribe to comments


  1. ola

    Jakie cudowności kolorystyczne:-)

    pozdrawiam Was ciepło:-)

    17-11-2010


  2. teresa

    O jej fotki niesamowite i te 9000 km tylko pogratulować.Pozdrawiam serdecznie

    17-11-2010


  3. Zbyszek

    9000km – gratulacje. Zdjęcia jak zawsze – piękne!

    17-11-2010


  4. majchers

    Not bad, not bad te 9 klocków… A u nas -15C i tyleż (15cm) śniegu…

    17-11-2010


  5. tomek

    Ja powoli zaczynałem się już o was martwić!

    17-11-2010


  6. Bogumila

    co tu duzo pisac… marzeniowy odlot – wasza wina! :)

    18-11-2010


  7. transatlantyk

    Hej, hej….proszę tu nie mydlić nam oczu. Piszesz o 36 km w dół, a rower na zdjęciu (chyba z Anią) najwyraźniej pnie się do góry :-)
    Ale zdjęcie super. Zjazd lub podjazd imponujący.
    Przeglądałem wczoraj trochę zeszłorocznych “Rowerturów”. Wszędzie Was tam pełno :-) Aż przyjemnie czytać.

    18-11-2010

  8. Jak to miło, że gdzieś jeszcze kobiety nie ubierają się “made in West” tylko mają swój własny lokalny styl.

    Pozdrowienia od dyskretnego czytacza Waszego bloga. :-)

    18-11-2010

  9. świetne zdjęcia, świetna podróż, świetny dystans – nie mogłem doczekać się następnych wieści od Was, a 36 km w dół to jest to co rowerki lubieją najbardziej :-) i ich jeźdźcy :-). POZDROWIENIA

    20-11-2010

  10. Robert- kiedy ty masz czas się tak często golić;) Zajebiste zdjęcia kolorowych szat- fikuśne jak misterne detale meczetów. Pozdro

    22-11-2010


  11. Gmyzia

    Allo! Przyszedl na nasz adres czek nadplaty podatku dla Ani £107! Przyslijcie szybko na emalje numer konta i sort code tez oczywiscie Ani konta, to wplace jutro (23-ci), jak nie to dopiero po powrocie z Polski po 11-tym grudnia…

    22-11-2010


  12. Kociomial

    Ciuszki na kobietkach zaje-fajne. az sie oczy raduja, tyle kolorow!!!!az mi listopadowa chandra odeszla.Zdjecia super

    23-11-2010


  13. Bartek

    Eeeee tam fotomontaż… ten licznik jest trzymany do góry nogami 60km :P

    24-11-2010


  14. Robb

    już ktoś zauważył :/ . .damm’it

    24-11-2010


  15. Anik

    Doszła kartka, ogromne dzięki! :)))

    24-11-2010


  16. Baska

    Marzy mi sie ten Yunnan, oj marzy…

    07-02-2012

A może coś od siebie ?