Tashidelek :-)
Dziś byliśmy na demonstracji dla Tybetu … nie tyle przeciwko Chinom co dla Tybetu. Ktoś nawet miał transparent “Wolne Chiny” i to było ważne. To co działo się na trasie znicza było jakimś koszmarem … 34 aresztowanych … znicza pilnowało kilkunastu policjantów ! …. wyglądało to wszystko jakby ta cała impreza była na siłę :/
Na końcu, już w Greenwich … tłumek ludzi (pogoda była niemal paskudna jak mówili w TV, ale może nie chcieli dojrzeć że ludzie celowo nie przyszli ? .. nawet na trasie znicza było ich niewielu. No więc pod sceną tłumek, w nim 1 flaga olimpijska, cztery chińskie i … las tybetańskich
Jutro to samo czeka Paryż :-)
Trochę fotek …. tutaj