Aszura 2016 (z Olympusem w tle)

To nie jest zwykłe święto religijne. To coś więcej. To modlitwa przez działanie co mnie, człowieka niereligijnego, fascynuje.

Był październik 2016, po raz kolejny byłem w Iranie i po raz kolejny jako pilot i do tego w Jazd. jedynym takim mieście na świecie. W rękach miałem Olympusa OM-D E-M5 Mark II, wypożyczonego od Olympus Polska i nie mogłem się nadziwić z jaką łatwością fotografowało mi się tak niewielkim aparatem. Tak, po latach analogowych i cyfrowych lustrzanek, przesiadłem się na bezlusterkowe maleństwo. Nagle ISO 2500 było czarne i bez szumu, autofokus, ultraszybki autofokus, dostępny był jak w smartfonie – z poziomu dotykowego ekranu co na ulicy świetnie zdawało egzamin. Mogłem, po raz pierwszy w moim życiu, obsługiwać aparat telefonem robiąc zdjęcia na długiej ekspozycji fotografując biczujących się Irańczyków w półciemnym meczecie.

PODOBNE:  Tuk Tuk Cinema

To już nie był kolejny aparat jaki znałem, w którym zmieniła się ilość pikseli i szybkość autofokusa. To już była zupełnie nowa jakość. Zupełnie nowe, ultraszybkie, niewielkie i bardzo wygodne narzędzie.

Jedyne czego musiałem się nauczyć od nowa, to ergonomia, ale po dwóch tygodniach znałem już każdy przycisk bez odrywania oczu od wizjera.

I tak, po cichu, zostałem kolejnym ambasadorem Olympusa. No kto by pomyślał :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podziel się z innymi:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zapisz się do naszego newslettera

Instagram

Instagram

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Or

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Anti-Spam Quiz: