WYPROWADZKA
Dzi¶ wyprowdzka. Kilka ostatnich dni w UK przemieszkamy u naszych dobrych przyjació³. Kilka dni u jednych, kilka nastêpnych u drugich ;-) Najwa¿niejsze, ¿e u przyjació³. Kartony z manelami “poupychane” u jeszcze innych. Dobrze, ¿e otacza nas tylu dobrych ludzi. Dziêkujemy. Przeprowadzka – za ka¿dym razem gdy siê wyprowadzam robiê to bez têsknoty. Za ka¿dym razem cieszê siê, ¿e nareszcie opuszczam TO miejsce. Tak ju¿ mam. 14 adresów w 10 lat. 4 kraje. Kilku ludzi z którymi bym siê chêtnie spotka³ – kilku ze którymi nie têskni mi siê ani odrobinê. Fakt, ¿e teskniæ oduczy³emsiê ju¿ lata temu. Musia³em, inaczej przyæmiewa³o by to rado¶æ nowych miejsc i “prucia do przodu”. Nie wa¿ne, ¿e powoli – wa¿ne ¿e do przodu ;-) Za nami kolejne z “ostatnich zakupów” :-) Tym razem nowe chwyty do roweru ! Nie jakie Ergon Performance Grips :-) Wygl±daj± i “dotykaj± siê” bardzo dobrze. Zobaczymy w drodze :-) Na nasze szczê¶cie dostali¶my na nie rabat [i na kilka innych drobiazgów] od pomocnych ludzi z BIKEMAN‘a … wielkie dziêki :D |
12-July-2006 | robert i ania |
1. szczym | July 12th, 2006 at 19:50
no ja jestem wzruszony wasz± sytuacj± i bardzo wam zazroszczê tripa ale uchwytów lekko mniej ;)
2. Tony | July 12th, 2006 at 23:47
Wielkimi krokami zbli¿a siê godzina “0″… mi pozostaje tylko pocieszaæ siê faktem, ¿e je¿d¿ê rowerkiem równie¿ z chromomolibdenow± ram± scott’a, tylko, ¿e jak to u nas w Lesznie mawiaj± “wokó³ komina”:/ Nie bêdê pisa³ “powodzenia!”, bo kciuki 3mam ca³y czas i planujê tak przez rok… mo¿e 2… to ju¿ zale¿y od Was, hehehe :)
3. RAQ | July 13th, 2006 at 07:47
… widze, ¿e ostatnie dopieszczanie sprzêtu trwa:).
Pewnie jest to nie tylko frajda ale i zajecie dla umys³u szybuj±cego ju¿ gdzie¶…. daleko:). I tylko oby jak najszybciej… PRAWDA?… Nie dziwiê siê:). Pokusa nie do odparcia:)… Ca³e szczê¶cie zdo³am jeszcze ³ykn±æ waszej weny przed odjazdem… Do zobaczenia w Polanda :)!… I oby Wasz czas Waszym rytmem i my¶l± p³yn±³… HOUK!!!
4. Angelika | July 13th, 2006 at 07:51
Wiem o czym piszesz, mimo ze by³am tylko na miesi±c w Nepalu to cos siê odblokowa³o i mogê tak czêsciej i wiecej…:)
mimo to lubiê wracaæ do domu….
5. Angelika | July 13th, 2006 at 07:52
jeszcze…heheheheeh:)
6. Nulasta | July 13th, 2006 at 17:42
trzymam niezmiennie kciuki myslowe i sreduchowe! jejku jak fajnie ze ludziskom udaje sie spelniac marzenia!!! tzreba tylko prawdziwie wierzyc w to co zamarzyles i byc konsekwentnym… no wlasnie i jednmego i drugiego mi brakuje! ale ten wasz wyjazd namacalnie uswiadomil mi ze bez tego ani rusz… tylko egzystencja zostaje i memlasta codziena nijakosc bytu…
sciskam mocno
no i nadal mam nadzieje na foty od mordy zakazanej pajeczej..
do “przeczyatania”!!!
Nula
7. aga | July 13th, 2006 at 19:10
Trzymam kciuki…
8. Inka | July 14th, 2006 at 18:50
Aneczko kochanie jeste¶ moim natchnieniem-wiesz?Cieszê siê razem z Tob±- z Wami!I trzymam kciuki za was dwoje:)
9. Stopa | July 18th, 2006 at 11:48
Powodzenia w ostatnich przygotowaniach!! Trzymamy kciuki i pozdrawiamy z Puerto Iguazu.
zostaw proszę komentarz ... my to lubimy :-)