WIZA IRAñSKA
No i dostali¶my choæ nie by³o ³atwo. Pan w okienku [2 godziny czekania] próbowa³ mnie przekonaæ, ¿e Ania nie ma szans na wizê bo … nie jeste¶my ma³¿eñstwem [ ;-) ] no i ¿e … “nie ma szans na jazdê rowerem i uszanowanie szariadu”. I koniec … No i czaczê³o siê, ¿e ju¿ tam by³em, ¿e znamy i szanujemy szariad, ¿e sam widzia³em dziewczyny w Teheranie na rowerze i to dla nas nie problem by zadbaæ o odpowiedni ubiór, ¿e “nie mamy 15 lat”, ¿e to dla nas bardzo wa¿ne, ¿e tê wizê tranzytow± to pan sobie mo¿e bo i tak nam siê do niczego nie przyda, ¿e ¿e ¿e … Po 15 minutach takiej “¿ebraniny” pan w okienku zadecydowa³ – 20 dniowa za 2 dni do odbioru, lub wysy³amy papiery do Teheranu i czekamy 4 tygodnie na decyzjê o miesiêczn±. I tak oto, odbieramy wizy pojutrze i w Iranie musimy je przed³u¿yæ albo podjechaæ ze 2,3 razy autobusami ¿eby “zaoszczêdziæ czasu”. Zobaczymy juz za kilka tygodni … pzdr ![]() ps. fotka zrobiona w Esfahanie w 1997 :-)
|
31-May-2006 | robert i ania |

1. Karol | May 31st, 2006 at 18:16
My¶la³em, ¿e bêdê kibicowa³ polskiej dru¿ynie na M¦ w pi³ce no¿nej, ale po wczorajszym meczu z Columbi± ju¿ wiem ¿e zamiast przed telewizorem bêde przed komputerem czeka³ na Wasze relacje z Iranu ! To dopiero bêd± emocje ! :)
pozdrowienia i trzymam kciuki
Karol
2. stopa | May 31st, 2006 at 22:09
Gratulacje:) Rozmawiali¶my wczesniej i nie wygladalo to rozowo. Jak to mowi moj kolega: ” jak chcesz to potrafisz”:)
Pzdr
3. marta | May 31st, 2006 at 23:24
no coz…pomyslne wichry wam sprzyjaja.zdziwiona nie jestem bo wiem i wierze w to ze jak juz wprawic w ruch maszyne to wszystkie trybiki zaskakuja.oby tak dalej smoczki!!!!!
4. RAQ | June 1st, 2006 at 09:34
…TURCJA… IRAN… PAKISTAN… INDIE… dla mnie to tylko geograficzne nazewnictwo :). dla Was wkrótce stan± siê fragmentami kolejnej wyprawy , opowie¶ci , Waszego ¿ycia… niech powitaj± Was i ¿egnaj± ogromem tylko pozytywnych prze¿yæ , u¶miechów losu ,
spe³nionymi szczê¶ciem obrazami zapamiêtanymi gdzie¶ na duszy dnie i mam nadziejê , ku uciesze naszej równie¿ na zdjêciach , którymi bêdziemy siê mogli syciæ… powodzenia w kolejnych zmaganiach organizacyjnych :). Do zobaczenia!
5. Dorka | June 1st, 2006 at 17:22
Witajcie Podró¿nicy! Przygoda przed Wami, ¿yczê szczescia i wielu niesamowitych wra¿eñ. NO i z niecierpliwosci± bêdê czekac na relacje z trasy. JA przy dziecku si³± rzeczy musia³am przeistoczyæ siê w tymczasow± domatorkê, ale za to Wy bedziecie moim oknem na egzotyczny swiat. Gor±co pozdrawiam z Lubina. Robb!! Machamy do CIebie z Jol± ³apkami. Powodzenia na ka¿dym kilometrze.
Dora
6. marciniasty | June 8th, 2006 at 21:18
Czy rowerowa wersja czadoru dla Ani ju¿ przygotowana? :) Po powy¿szym opisie z irañskiej ambasady mo¿na domniemywaæ, ¿e “palec bo¿y” ju¿ nad Robertem czuwa. Je¶li jest ju¿ nad Robertem, to jest równie¿ nad Ani±. Pozdrowienia.
zostaw proszę komentarz ... my to lubimy :-)