zoptymalizowane dla Firefox'a i rozdzielczosci 1024*768

WIELKI U¦MIECH

To ja … Ania.

DSC_2014_ania.jpg

Siedzê sobie na kamieniu, niedaleko granicy z Tybetem. Dooko³a ¶nieg, ska³y. W dole nad jeziorem Indyjscy tury¶ci :-( Tak g³o¶ni ¿e s³ychaæ ich a¿ tutaj. Uje¿d¿aj± biedne Yak’i.

DSC_1919_yak.jpg

A ja tu sobie siedzê … na 4180 m n.p.m. :mrgreen:

a to jest Kangczendzonga :-)

Kangczendzonga

22-March-2007 | robert i ania |

  • 1. Angelika  |  March 22nd, 2007 at 12:50

    zapiera dech w piersi:)
    zazdroszczê///

  • 2. RaQ  |  March 22nd, 2007 at 14:49

    …Oto ironia:)… Kiedy u nas le¿a³ ¶nieg Wy wygrzewali¶cie siê pod palmami:)- teraz u nas niemrawo ale skutecznie przychodzi wiosna Wy otoczeni ¶niegiem… A wysoko¶æ pozazdroszczenia godna:)…
    Widoki budz± fantazjê i nogi swêdz±…I s³oñce które energi± zniewala:)… A powietrze pewnie takie czyste:).
    oooooo… Ale¿ siê rozmarzy³em:)…
    SZCZʦLIWO¦CI:)!

  • 3. Kacha  |  March 22nd, 2007 at 15:12

    Sie mi tak jako¶ przypomiala ksiazka,no i film tez: “Siedem lat w Tybecie”! Super tam macie!

  • 4. marta  |  March 30th, 2007 at 22:48

    i na sankach pojezdzic mozna…(??)…chii chiii
    panciu jak sie ma sanki… to zawsze mozna!!! my mamy rowery..a gor po dostatek… zobaczymy!!!

zostaw proszę komentarz ... my to lubimy :-)

wymagane

wymagany, ukryty

twój komentarz