Wyobra¼ sobie Miasto, w którym nad ranem wszyscy “³api±” wodê do przydomowych zbiorników. Co prawda wodê maj± “z kranu” ale pewnie w po³udnie znowu nie bêdzie pr±du i pompy nie bêd± dzia³aæ.
Nikt nie narzeka. Ot codzienna rutyna. W ³azience wybetonowany zbiornik-basen. Jakie¶ 400 litrów. Gdyby pr±du nie by³o przez kilka dni. 6 milionów ludzi.
Mieszkamy w samym ¶rodku tego Miasta. U wspanialej rodziny. W przemi³ym domu, w którym wróble przesiaduj± w kuchni, ¿ycie odbywa siê na … dachu, s±siedzi mieszkaj± na wyci±gniecie rêki, znaj± siê od dzieciñstwa i generalnie lubi± :D
Uliczkami przemykaj± wiecznie ha³asuj±ce dzieci, wa³êsaj± sie krowy i co chwile “tarabani” sie wêdrowny sprzedawca warzyw i owoców. A niebo pe³ne latawców.

Wyobra¼ sobie Miasto, a w nim Kamienne Schody. Na nich pielgrzymów, ¶wiêtych Sadhu, braminów przygotowuj±cy do oczyszczaj±cej z grzechów k±pieli (im wiêkszy datek tym bardziej oczyszcza), sprzedawców pudzy (koszyków z kwiatami, owocami, ry¿em, ¶wieczka i kadzide³kiem) i “rakshy” – czerwonego sznureczka wi±zanego na prawym nadgarstku
jako dowodu k±pieli. Do tego … handlarzy pocztówkami, butelkami na wodê z Rzeki, astrologów, joginów, psy, krowy, kozy i oczywi¶cie nas …. wszechobecnych Turystów w liczbie do¶æ poka¼nej :D
Rzeka pe³na ¶cieków, resztek pudzy, ludzkich popio³ów i czêsto niedopalonych resztek (nie ka¿dego staæ na odpowiednia ilo¶æ drewna). Do tego ³odzie z turystami :-) wszelkiej ma¶ci.
Na kamiennych podestach, tu¿ nad tym wszystkim Bramini odprawiaj± pudze. Po jej zakoñczeniu (gdy pielgrzymi ju¿ siê wykapi±) zamiata resztki i ¶mieci … do Rzeki. Zachêca innych do swych us³ug lub wraca do czytania gazety.
W tle, rzeka porusza siê z prawa na lewo. Nieporuszona tym wszystkim :D
Rzeka, ¶wiêta rzeka Ganges. Potê¿ny ¶ciek przyci±gaj±cy do siebie miliony pielgrzymów nadziej± oczyszczenia z grzechów.
W±skimi uliczkami przemykaj± samotni, starzy ludzie. Oczekuj± tu ¶mierci. Umrzeæ w Varanasi jest przywilejem. Gwarancj± przerwania cyklu ponownych narodzin. Ostateczny koniec ¿ycia. Bilet do Nieba, na który czekaj± nawet po kilkana¶cie lat.
Plastikowa torba z której dwie m³ode dziewczyny wysypa³y popio³y kogo¶ bliskiego l±duje tuz obok na kupie ¶mieci. Rzeka zabierze je wszystkie gdy przyjdzie monsoon.
¦wiêta Rzeka z milionami codziennych litrów ¶cieków, tonami ¶mieci i “pokrêtnym” szacunkiem i oddaniem :)
Wyobra¼ sobie Miasto, które mog³o by byæ wizytówka Indii. Esencja. Ganges, Sadhus, Bazaar, w±skie uliczki, rowerowe ryksze, ha³as, ¶mieci, psy, upal, spaliny, dhaby, ciaj w glinianych miseczkach, ¶wie¿o pra¿one orzeszki, ¿ebracy, buszuj±ce w warzywnych straganach krowy, sklepy ze z³otem i jedwabnymi saree, ch³opcy sprzedaj±cy pocztówki, wszechobecne kolory i “Hare Krishna” p³yn±ce z megafonów. Wszystko na jednej ulicy :-) 20 minut spaceru :D
Kolejne pól godziny wzd³u¿ Rzeki a spotkasz kolne weselna, bezczelnych sprzedawców haszyszu, tysi±ce turystów, jeszcze wiêcej Sadhu, kilkunastu w³a¶cicieli lodzi (“bardzo tanio Mister!”) a¿ zajdziesz na Ghat gdzie p³on± stosy pogrzebowe i WSZYSTKO sie koñczy ;)
I nie pytaj jak to mo¿liwe :-) To s± Indie :-) Zaakceptuj rzeczywisto¶ci :lol: i uwierz :-)
1. Agata | February 12th, 2007 at 09:07
Doprawdy, ¶wietnie piszecie.:)
Poniewa¿ ogl±dam naprawdê du¿o filmów indyjskich, Indiami siê interesujê i ¶ledzê ka¿dy program w telewizji, gdzie choæ troszkê o tym kraju jest, mniej wiêcej sobie wyobra¿am panuj±cy tam chaos. Jednak Wasz opis jest tak sugestywny, ¿e momentami czujê siê jakbym tam w³a¶nie by³a.:) Z tego wzglêdu proszê o jak najwiêcej opowie¶ci. To chyba najlepszy sposób aby poznaæ ten kraj – w³a¶nie z bezpo¶redniej relacji.:)
Pozdrawiam z Polski -
Arwen ;)
2. bighunter | February 12th, 2007 at 20:19
Robb pisz ta ksiazke na bierzaco i jak nikt jej tym razem nie bedzie chcial wydac to udostepnie Ci moja drukare :)
pozdrower
3. RaQ | February 13th, 2007 at 09:58
…Nie powinienem siê powtarzaæ!!! -
Ale albo ja mam TAK¡ wyobra¼niê, albo Ty masz TAAAAAAAAAAAAKI talent narratorski…To siê ju¿ nie czyta – to siê ju¿ ogl±da:). Wiêcej, wiêcej takich opowie¶ci :)Proszê:)!
POWODZENIA! I DZIÊKI wiesz za co:)!
zostaw proszę komentarz ... my to lubimy :-)
Comments Feed