ROWERZYST¡ BYÆ ….
“No stop signs, speed limit – Nobody’s gonna slow me down Sezon na mango i liczi w pe³ni wiec ¿ycie musi byæ cudowne :-) S³uchaj±c rowerzystów, komu¶ “z boku” musz± wydawaæ siê … nudni :-) Wcze¶niej lub pó¼niej wszyscy gadaj± o … jedzeniu ;-) Gdzie jest dobre, gdzie jest tanie i dobre, gdzie jest tanie, dobre i … du¿o :-) Rowerzy¶ci zawsze wydaja siê trochê “nudni”. Ca³ymi dniami krêc± peda³ami, pija litry p³ynów (“w domu nie pijamy Coli, ale teraz ! Byle zimne, du¿o i z jakim¶ smakiem”), jadaj± gdzie i co siê da, wystawiaj± siê na upiorne upa³y, deszcze, geste spaliny, g³upich kierowców autobusów, dziwne spojrzenia ( w t³umie tych radosnych ), odparzaj± i obcieraj± w³asne dupska, siwiej±, chudn±, dostaj± skurczy ramion, uciekaj± przed psami, robi± kilometry podjazdów tylko po to by przez 3 minuty cieszyæ siê ze zjazdu. Gdy ju¿ s± wymêczeni “wy¿ywaj±” siê za to na sobie nawzajem :-). Potem siê godz± i kochaj± JESZCZE bardziej :-). S± niestety i tacy, których to wyniszcza i wracaj± do domu oddzielnie …. ale to na szczê¶cie wyj±tki :-) S± tez tacy “cwaniacy” którzy roweruj± samotnie i te faze prze¿ywaj± inaczej. Np. wy¿ywaj±c siê na kopaniem roweru lub pobliskich drzew, krzyczeniem na cale gard³o, desperackimi listami do przyjació³ lub … godzinnymi “¿alami” przy piwie i przypadkowych turystach :-) No wiêc “robi±” to wszystko i … jeszcze siê ciesz± :D, opowiadaj± ¿e ¿ycie jest dla nich ³askawe, nawet CUDOWNE, ¿e s± SZCZÊSCIA¯AMI :D I ci±gle gadaj± o jedzeniu. I o czystych hotelikach ;-) |
29-May-2007 | robert i ania |
1. Marzena | May 29th, 2007 at 09:07
Wiem o Was od kilkunastu minut. Od Mamy Anity ze ¦wierzawy. Mój podziw dla Was jest ogromny (szczególnie dla Ciebie Aniu). Gratulujê odwagi. ¯yczê Wam wszystkiego najlepszego. Marzena
zostaw proszę komentarz ... my to lubimy :-)