QUETTA … NARESZCIE
Po 12 dniach nierowerowania jutro znów w drogê. do Quetta dojechali¶my szczê¶liwie. Najmniejszych problemów i ¿adnych kontroli – a¿ strach pomysleæ co media wygaduj± o tym miejscu. Do tego dosz³o ¿e naszemu kumplowi niemcowi jego ambasada nie da³a listu dla ambasady pakistanskiej (potrzebne to cu¶ ¿eby dostaæ wizê za granic± w³asnego kraju) bo nie chcieli ¿eby tam (czyli tutaj) jecha³. Koszmar :-) wys³ali¶my paczkê do PL ze zdjêciami itp do przeczytañska za 10 dni :-) |
4-October-2006 | robert i ania |
1. RaQ | October 4th, 2006 at 18:38
Oby fart dalej Wam dopisywa³!:)…a kuchnia lokalna sprzyja³a zdrowiu i humorowi…Media mo¿e przesadzaj± ale i tak ZA DALSZA POMYSLNOSC W DRODZE KCIUKI TRZYMAM!!! Udanego powrotu na trasê. Przekrêcenia korb:).
2. Dorka | October 5th, 2006 at 07:00
Witam po d³u¿szej przerwie. Ja tez mia³am trochê zawirowañ w swoim mikro¶wiecie. Wy do Indii a synowi zeby ruszy³y chyba te¿ do Indii bo normalnie próba si³ by³a :-))). Tak sobie Was czytam i tak mi niesamowicie, ¿e niby zwyczajni ludzie, ale jednak NIE! Bo takie z Was obie¿y¶wiaty i odkrywcy! I strasznie sie cieszê, ze moge na bie¿±co te wiesci czytac. Có¿ jeszce mogê dodac, powodzenia, wiatru w peda³ch i niezwyk³ych dróg! Orient chyba niesamowicie pachnie no i kolory takie niezwyk³e…
Trzymajcie siê i pozdrówcie ode mnie Wisznu :-)))
3. wojenki | October 5th, 2006 at 12:20
mocno trzymamy kciuki
fajnie, ¿e wci±¿ mamy od Was wie¶ci i to – jak zwykle – ciekawiutkie.
pozdrawiamy:)
4. Snikers | October 7th, 2006 at 10:39
Czytam czytam i zazdroszczê :) Przygoda piêkna i jak¿e wspania³e wspomnienia na przysz³o¶æ, czekam na dalsze relacje, no i jak najwiêcej fotek, pozdrawiam gor±co z zimnego Boles³awca :)
5. karolina | October 8th, 2006 at 18:27
witam!! nie znam Was,ale od poczatku sledze Wasza podroz.. to niesamowite- chcialabym kiedys przezyc cos tak niezwyklego! pielegnujcie to szczescie, ktore dostaliscie, bo dzis niewiele ludzi potrafi to uszanowac… moze to zabrzmialo zbyt wzniosle,ale wiem co mowie;) trzymajcie sie cieplutko, zycze wszelkich wspanialosci i wytrwalosci… ps. czekam na kolejne niezwykle fotki:) buziaki :*:*:*
6. gosia | November 2nd, 2006 at 03:35
Az wstyd sie przyznac, ale dopiero teraz zaskoczylam, ze te wszystkie maile sa zwiazane z Toba Aniu, wczesniej je jakos ignorowalam (tak to jest jak czlowiek sie wypusci na inny kontynent i zapomni o calym swiecie), ale nadrobilam juz wszystko i jestem pelna podziwu prza duze P…
tyle czasu j juz minelo odkad sie nie widzialysmy i widze, ze twoja twarz promienieje…tak jak w tym dniu kiedy sie ostatni raz widzialysmy…to dobrze przynajmniej wiem, ze jestes szczesliwa…
zycze wam wytrwalosci i niezapomnianych wrazen, pozdrawiam cieplutko i napewno sie jeszcze odezwe…
zostaw proszę komentarz ... my to lubimy :-)