LOBSANG ZMIENIA SWIAT
Lobsang’a poznalismy oczywiscie przypadkowo. W gaszczu hotelikow trafilismy wlasnie do niego ;-) Polubilismy sie po dwoch dnaich, zainteresowalismy sie soba wzajemnie po dwoch nastepnych. sami nie wiemy kiedy zostalismy “dobrymi znajomymi” :-) Moze podczas tych wieczornych rozmow o Ladakh’u, Wszechswiecie i Calej Reszcie :-) W otaczajacej pogodni za pieniedzmi, Lobsang … stoi troche na uboczu. Dba o swoj guest house i 3 inne male firmy ktorymi dowodzi, ale nie ma problemu wyprosic gosci ktorzy nie szanuja innych. Zwlaszcza ich spokoju i zamilowania do ciszy. W miescie ktore sprzedalo sie izraelskim turystom umie stac na strazy wlasnego spokoju i szacunku. Zawsze tym “glosnym” daje druga szanse :-) Lecz o dziwo wiekszosc z nich woli halasowac gdzie indziej ;-) Lobsang zmienia Swiat. Doslownie. Przy drodze na lotnisko ma sklep z czarodziejskimi “aparatusami”. Dzieki nim, ludzie w odleglych wioskach Ladakh’u zyja pelniej, lepiej i ciekawiej. Lobsang …. instaluje baterie sloneczne. Niekiedy buduje cale elektrownie. Od 9′u lat, systematycznie zmienia Swiat na lepszy :-) Lobsang ma 43 lata, spokojna zone, madrego syna, buddyjski spokoj i … dwoje rowerowych przyjaciol – szczesliwych posiadaczy malej bateri slonecznej :-D |
4-August-2007 | robert i ania |
1. Bo¿enka i Zdzis³aw | August 12th, 2007 at 13:35
Serdecznie pozdrawiamy z Ko³obrzegu!
¯yczymy nowych wspania³ych przygód i doznañ.
Podziwiamy Was. Poprzez emaile mo¿emy ¶ledziæ Wasz± Drogê i wirtualnie Wam towarzyszyæ.
Bo¿enka i Zdzis³aw
2. Gmyzka | August 15th, 2007 at 11:35
a co to te aparatusy? bo nie kumam, a nie wiem jak przetlumaczyc…
zostaw proszę komentarz ... my to lubimy :-)