Jedziemy sobie tuk-tukiem w Delhi, a tu obok nas zatrzymuje sie bus z mnichami tybetanskimi. Wymienilismy usmiechy i przyjazne gesty. Nastepnego dnia wracamy do kraju, a tu w wiadomosciach podaja ze w Delhi odbyl sie mecz pilkarski z udzialem mnichow tybetanskich. “Moje chlopaki ze skrzyzowania” – pomyslalem. Intencja meczu bylo pokazanie swojej dezaprobaty dla olimpiady w Chinach.
pozdro
Artur
1. Artur | August 9th, 2007 at 21:32
Jedziemy sobie tuk-tukiem w Delhi, a tu obok nas zatrzymuje sie bus z mnichami tybetanskimi. Wymienilismy usmiechy i przyjazne gesty. Nastepnego dnia wracamy do kraju, a tu w wiadomosciach podaja ze w Delhi odbyl sie mecz pilkarski z udzialem mnichow tybetanskich. “Moje chlopaki ze skrzyzowania” – pomyslalem. Intencja meczu bylo pokazanie swojej dezaprobaty dla olimpiady w Chinach.
pozdro
Artur
zostaw proszę komentarz ... my to lubimy :-)