INDIE JAK Z OBRAZKA
Jest 8 rano i jest zimno. Hmmm .. kto by siê spodziewa³ ze w Indiach mo¿e byæ zimno ? ;-) Wszyscy pozawijani w koce, jakie¶ kurtki lub w kto-co-ma. Nawet kozy i m³ode krowy pozawijane w “bluzy” z pozszywanych worków. To-tu-to-tam grupki ludzi siedz± przy niewielkich ogniskach zrobionych z kilku znalezionych desek i jaki¶ ¶mieci. Kto mo¿e – popija herbatê lub co¶ mocniejszego. Droga wype³nia siê ¿yciem. Kozy, krowy, wielkie drewniane wozy ci±gniête przez wo³y, dziewczyny nosz±ce wodê (po dwa metalowe dzbany – na g³owie); rowerzy¶ci spiesz±cy siê do pracy b±d¼ wozacy banki z mlekiem, gazety, jakie¶ metalowe skrzynki lub warzywa. Czêsto po dwa worki na bambusowym stela¿u pe³ne butelek, kawa³ków metalu lub plastiku. :-) Rower mo¿e s³u¼yc do wszystkiego :-)
Rz±dz± tym wszystkim kierowcy kolorowych ciê¿arówek i szaleni (brrrr … ) kierowcy autobusów. Nikt nie je¼dzi tak niebezpiecznie i nie tr±bi tak g³o¶no jak oni :-( Indie jak z obrazka :-) Ulice pe³ne wszystkiego. Obok ¿ebraków – m³odzieñcy w niesmacznie obcis³ych spodniach. Obok zdezelowanej rykszy – limuzyna mercedesa. Obok ¶pi±cych na drodze krów – wtulone w nie ¶winie b±d¼ psy. Obok wêdruj±cych ascetów ubranych tylko “w powietrze” – m³odzi, na ¿elowani maczo na swoich motorach. Obok budki z herbat± i plackami – sklep Sony z wielkimi telewizorami. Obok stert ¶mieci – o(d)grodzone rezydencje. Obok wychudzonych dzieci – ludzie z niezdrowa nadwaga i wszechobecna bi¿uteria. Obok wózeczka z warzywami – dwoje bia³asów na swoich “kosmicznych” rowerach ;-) Ulica, niczym potok, wypleniona tym wszystkim po brzegi. W jej spokojnym nurcie motocykli¶ci przedzieraj± siê we wszystkich kierunkach. Klaksony zamiast zasad ruchu, zamiast wyobra¼ni, zamiast szacunku, zamiast cierpliwo¶ci. I tylko bawo³y (najbardziej uparte zwierzêta w Indiach … jak twierdzi nasz hinduski przyjaciel ;-)) spogl±daj± na to niczym zaspane. To one tak na prawdê tu rz±dz± :-) Nikomu nie schodz± z drogi. Nie dbaj± o rozwrzeszczane klaksony. Ida uparcie, spokojnie, powoli, do przodu :-) Indie jak z obrazka |
25-January-2007 | robert i ania |
1. marta | January 26th, 2007 at 00:29
….hhmm…. bawoly powiadasz….
2. RaQ | January 26th, 2007 at 08:50
PAJ¡K!:) zajedobrze siê to czyta:). Mam nadziejê to kawa³ek wiêkszej ca³o¶ci – czyli kolejna ksi±¿ka:). Czekam na s³owa te, bo karm± dla wyobra¼ni mojej s±… Weny i s³ów dobrze powiedzianych:)…DO ZACZYTANIA:)
3. Tobiasz | January 26th, 2007 at 09:57
nie wiedzialemgdzie to napisac to zostawie w komentarzach
jak sie spisuja wasze chwyty w rowerach ??
bo jako ze rower skladam to sobie o nich przypomnialem
4. Tomek | January 27th, 2007 at 22:53
Suuuuuper!!! Gratuluje wspanialego pomyslu, winszuje wytrwalosci, checi, pracy… wszystkiego co prowadzi do tak pieknej podrozy! Przeogromnie sie ciesze, ze Was znalazlem, ze jestescie, ze jedziecie, ze zwiedzacie, ze zyjecie podroza, ze zycie jest dla Was czyms wiecej niz wyjazdem za praca, poscigiem za mieszkaniem, kupnem nowego, trzeciego samochodu. Ciesze sie, ze jestescie, ze dajecie takim ludziom jak ja wiele nadzieji i na pewno sily, radosci, za rozbudzanie wyobrazni. Trzymam mocno wszystko co moze przyniesc Wam powodzenie, sciskam cieplo…
5. bighunter | January 29th, 2007 at 17:40
http://www.smog.pl/wideo/1026/ruch_uliczny_w_indiach/ tak jest?:D
6. Kasia | February 18th, 2007 at 15:42
Bardzo mi sie podobaja Wasze opisy! Interesuje sie tym krajem od jakiegos czasu i chetnie czytam relacje osob ktore juz odwiedzily Indie! wspaniale prowadzicie bloga! Tak trzymajcie!
zostaw proszę komentarz ... my to lubimy :-)
Comments Feed