NOWE FOTKI #2
Ostatnie fotki z Rajastanu :-) Mi³ego ogl±dania i komentowania :-)
|
ania i robert | 9-December-2006 ---------- komentarze: 3
| zoptymalizowane dla Firefox'a i rozdzielczosci 1024*768 |
Ostatnie fotki z Rajastanu :-) Mi³ego ogl±dania i komentowania :-)
|
ania i robert | 9-December-2006 ---------- komentarze: 3
Nowe fotki o które tak prosicie :-) znajdziecie TUTAJ :-)
|
robert i ania | 8-December-2006 ---------- komentarze: 4
Wielka świątynia Dżinijska. Mała wąska droga, dookoła dżungla i góry. Kilka autobusów z „białymi turystami”. W LP jest tylko mała wzmianka więc i turystów mało. Wyjechaliśmy w … mżawce. Od kiedy wyjechaliśmy z domu to nasza pierwsza jazda w deszczu. Co prawda to tylko mżawka, ale … Piękno bocznej drogi. Spokój, cisza i czas dla samych siebie. Raz-dwa-raz-dwa. Czasem tak stromo, że czuję jak brakuje mi jeszcze jednej przerzutki! Drugie śniadanie – sada parantha i chai. Na drogę ciastka i kolejne litry wody. Po mżawce znów en sam, klejący się upał. Dżungla została w tyle, przed nami pola trzciny cukrowej, ryżu i rzepaku. Coraz więcej domów, coraz więcej ludzi, coraz więcej radosnych pozdrowień i ciekawości. Zawsze, przy każdym postoju zasypują nas tymi samymi pytaniami. Ile mamy przerzutek (i jak one działają), do czego nam te niebieskie butelki (na wodę ! Nie .. nie na tlen i nie na benzynę .. sorry chłopaki), i oczywiście .. o siodełka (że takie inne i twarde). |
robert | 6-December-2006 ---------- dodaj komentarz
Budzi siê wcale nie tak rano bo “dopiero” oko³o 9ej rano. Z porannego ch³odu jako pierwsze wstaj± psy, krowy i dzieci … biegaj±c “za róg” do toalety i walcz±c po cichu ze sob± o pierwszeñstwo grzebania w ¶mieciach :-( Niestety. Ma³e, rozczochrane i czêsto w biegu. Z jutowym workiem na ramieniu szukaj± w stercie wczorajszych ¶mieciach czego¶ do zjedzenia lub sprzedania. Potem budz± siê sprzedawcy. Czêsto ¶pi±cy pod lub na swoim straganie czy wózeczku. Jest mro¼no. Ju¿ dziewi±ta a ¶wiat³o niby o 7ej. Kto mo¿e popija herbatkê owiniêty we³nianym kocem/szalem. Powoli bazaar odkrywa przed przechodniami swoje bogactwo. Stragany ze sznurkiem, z ³añcuchami, z bransoletkami, z u¿ywanymi europejskimi ciuchami, z naczyniami, z myd³em, z kadzide³kami, z mniej i bardziej ¶wiêtymi obrazkami. Stragany Wszelkiej Mo¿liwo¶ci.
|
robert i ania | 1-December-2006 ---------- komentarze: 7
|
robert | 27-November-2006 ---------- dodaj komentarz
|
robert i ania | 27-November-2006 ---------- komentarze: 5
Przez piaski pustyni, w±skimi drogami dojechali¶my szczê¶liwie do Jaipur. Miasta nazywanego ró¿owym, ale jak zobaczycie na kilku fotkach raczej … czerwonego. Có¿ .. k³óciæ siê nie bêdziemy ;-) [photopress:100_2017.jpg,full,pp_empty] Wszystko uk³ada siê wspaniale. Jest spokojnie, kolorowo i sympatycznie. Wszyscy o nas dbaj± :-) Byle tylko by³o dobrze :-) W restauracyjkach, w hotelach gdy tylko powiemy ze wszystko jest dobrze s³yszymy czêste – dziêkujê. Z u¶miechem i bez natarczywo¶ci :-) Co¶ siê zmieni³o :-) Ludzie ? Czy to my, po pakistañskich przej¶ciach ( kilku ale “mocnych” ) jeste¶my inni ? Nie wiadomo – najwa¿niejsze ¿e cokolwiek to jest, dzia³a to na nasza korzy¶æ :-) Masa wspania³ego wegetariañskiego jedzonka. Wszechobecne lassi ( czyli napój jogurtowy w którym Ania ju¿ siê zakocha³a ;-)), czyste (!) hoteliki i … znów sympatyczni ludzie. Kierowcy niemal nie tr±bi±, prawie zawsze na nas uwa¿aj± :-) dzieci siê ¶miej± i machaj±. Kobiety same “szukaj± kontaktu” i czêsto machaj±. Zdarza siê nawet ze wo³aj± “hello” co w Pakistanie by³o by nie do wyobra¿enia :-) Nie da siê ukryæ – kobiety na ulicy dobrze wp³ywaj± na ogólne zachowanie mê¿czyzn ;-) Kolory i jeszcze raz kolory. Zapachy i jeszcze raz zapachy. Bêdziemy pisaæ o nich jeszcze nie raz :-) Ju¿ nied³ugo pojawia siê na zdjêciach :-) Bêdzie ich du¿o … oj bêdzie :-) Przed nami zygzak przez Rajastan. Dobrze nam bardzo i niechêtnie st±d wyjedziemy … dalej :-) Codziennie probujemy nowej potrawy. Nie musimy siê doszukiwaæ resztek miêsa bo ich tam na pewno nie ma :-) Nie musimy siê t³umaczyæ z wegetarianizmu :-) Zaraz idziemy na Thali … i na pewno bêdzie pyszne :-) A ludzie dooko³a nas ¿yj± sobie zajêci ciê¿ko, bardziej sob± ni¿ nami. I dobrze. Oby zosta³o tak jak najd³u¿ej. Nawet psy s± mi³e :-) I wielb³±dy … wszechobecne do tego stopnia ¿e …. ju¿ ich niemal nie zauwa¿amy ;-) Os³y wygl±daj± lepiej ni¿ w s±siednim kraju ;-) Mo¿e nie dostaj± tak czêstego lania jak u s±siadów ? Hmmm .. na takie wygl±daj±. Ok … Ania idzie zaraz “kupowaæ sukienki” i idê jej potowarzyszyæ :-) Kto¶ j± musi kontrolowaæ :-) mamy ma³e sakwy a pokus setki :-) Jak ³atwo i ciê¿ko za razem byæ kobieta :D … ok .. czas uciekaæ :-) Pozdrawiamy z przemi³ego Rajastanu. Ania przesy³a “gor±ce wibracje” a ja zapachy z niedalekiej restauracyjki !!! Do przeczytañska za kilka dni. |
robert i ania | 24-November-2006 ---------- komentarze: 4
Pierwszy post z tego kolorowego kraju :-) Za nami Z³ota ¦wi±tynia ;-) i “próbki” wegetariañskiego jedzonka. ps. kolory zaczê³y siê ju¿ na granicy :-) gdy dwie armie tragarzy biega³y po obu stronach granicy – pomarañczowi w Pakistanie i Niebiescy w Indiach. Do przeczytania za jaki¶ tam czas :-) |
robert i ania | 18-November-2006 ---------- komentarze: 5
| M | T | W | T | F | S | S |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « Oct | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | ||||