zoptymalizowane dla Firefox'a i rozdzielczosci 1024*768

Posty 'z Indii [ponownie]'

CZAS WRACAC …

Za nami niemal 11 miesiecy i 9300 rowerowych kilometrow. Przed nami tysiace nowych planow, ktore chwilowo musza poczekac.

Na nowe sily, na nowe miejsce w sercu i glowie, na nowy budzet, na kilka innych drobiazgow :-)

Mielismy w planach Wielkie Rowerowanie przez Zachodni Tybet, ale … okazalo sie ze zanim tam zajedziemy musze pochodzic po lekarzach “od wysokosci” i przygotowac na to moj zaladek :-( czekac :-/

Zachodni Tybet “zamienilismy” na … Europe Wschodnia i postanowilismy, pod koniec sierpnia wracac do Istambulu i powoli, przez Grecje, Bulgarie, Rumunie i kilka innych pieknych krajow wracac do PL. Juz w listopadzie napijemy sie razem herbaty z sokiem malinowym :-)

Czas wracac … :-)

Czasem nie jest wyzwaniem wejsc nas Everest. Czasem najwiekszym wezwaniem jest zawrocic spod samego szczytu. Po to by przezyc z czasem jeszcze wiecej. Nie jest latwo, ale … :-)

Pozdrawiamy wciaz z Ladakh’u w ktorym zostaniemy jeszcze ze 3 tygodnie.

robert i ania | 30-June-2007 ---------- komentarze: 6

MANALI-LEH … ZA NAMI

droga z Manali do Leh to za nami :-) kliknij na obrazek :-)

“dalismy rade” .. ze tak powiem :-) bylo ciezko, momentami baaardzo ciezko (5 dni jazdy powyzej 4200 metrow n.p.m to jednak nie dowcip) ale bylo pieknie .. oj jak pieknie :-) wjechalismy ze 2 razy na ponad 5000 metrow i jestesmy z tego dumni ze ho ho :-)
Na fotki poczekacie dlugo bo tu internet kosztuje majatek (jestesmy na pustyni a lacze jest … satelitarne :-D) wiec …
posiedzimy tu troche …
do przeczytanska … kiedys ;-)
buziaki od spalonych wiatrem i sloncem

robert i ania | 24-June-2007 ---------- komentarze: 6

RISHIKESH …

… takie male Varanasi… Ganges a wokol niego wszystko :-) tysiace pielgrzymow przybywa tu kazdego dnia (szczegolnie teraz gdy zaczal sie sezon turystyczny i wakacyjny w Indiach) Rishikesh to… Kolorowy bazar w centrum miasta czyli sragany z czym sie da:  z mango, lichi, malonami, mega arbuzami (kazdy wazy chyba z 10 kg), obok plastikowe cudenka, grzebyki, kubeczki, zabawki, “zlote” zegarki, 20 rodzajow klodek,  pieknie pachna przyprawy, zielona henna na kilogramy :-), dziwne orzechy, kolorowe sari, materialy dla swietych sadu, metalowe naczynia, klapki gumowe dla kazdego, modne koszulki dla chlopakow, gliniane fajki i garnki, budka z paanem i tabaka pachnace juz z daleka… i cale mnostwo ludzi, wszedzie walesaja sie krowy a psiaki spia gdzie popadnie, :-)

(more…)

ania i robert | 9-June-2007 ---------- komentarze: 6

MAGICZNE OKNO

Mieszkamy w hoteliku, w pokoju z Magicznym Oknem. Widaæ z niego co¶ pomiêdzy gruzowiskiem a ¶mietnikiem zarastanym powoli przez pobliski lasek.

Ale nie to jest w nim magiczne :-) To tylko przykrywka. Element indyjskiej codzienno¶ci i braku innego, zorganizowanego miejsca na ten gruz i ¶mieci. Lasek jest jak najbardziej po¿±dany :-)

Okno jest bardzo du¿e, okratowane antyw³amaniowo (choæ to drugie piêtro) i anty … ma³powo :-) Bo mieszka ich tu du¿o i zakradaj± siê do pokojów “na szaber” :-) Oszklone to to weneckimi lustrami :-) W ci±gu dnia szpiegujemy ¦wiat niezauwa¿eni a noc± to ¦wiat szpieguje nas :-) Tyle tylko, ¿e my, sprytnie, ukrywamy siê za zas³onkami (które za kare zatrzymuj± ruch powietrza i jeste¶my zdani na ³askê wiatraka :-))

Ale nie to jest w nim magiczne :-) To tylko techniczna strona ¿ycia, co¶ co nie ma wiêkszego znaczenia.

Magiczne s± w nim … poranki :-) Kiedy na kratach zbieraj± siê niewielkie, niepozorne ptaszki i budz± nas swymi piskami, trelami i æwierkaniem :-) Kiedy bija dziobami we w³asne odbicia :-) Uparcie, d³ugo i mocno. Codziennie o tej samej porze, codziennie du¿o :-) Dziêki weneckim lustrom mo¿emy je podgl±daæ (dos³ownie) z kilku centymetrów. szczê¶liwi, niezauwa¿eni :-)

Drugie okno tez jest magiczne. Widaæ z niego Rishikesh i mleczno szary Ganges. Kolorowych pielgrzymów drepcz±cych cierpliwie po wisz±cym mo¶cie i spokojne zachody s³oñca :-)

Zycie jest dobre, spokojne i piêkne :-)

robert i ania | 5-June-2007 ---------- dodaj komentarz

TU I TERAZ

Patrz±c na kobietê rozbijaj±ca m³otkiem kamienie na mniejsze (u¿ywane pó¼niej jako podsypka przy budowaniu drogi) wszystkie nasze problemy s± “problemami luksusu”.

Cokolwiek wokó³ nas siê wyd±¿a to my nadajemy temu jako¶æ. Mówimy, ¿e “to jest dla nas dobre”, lub ¿e “to jest dla nas z³e”. Tymczasem to “to” jest samym sob± i z naszymi etykietami nie ma nic wspólnego :-)

Co¶ siê wydarza. Staje na naszej drodze i my, w panice, “musimy” siê do tego ustosunkowaæ :-). Tworzymy odno¶niki i etykiety dyktowane emocjami. A kto w emocjach my¶li “trze¼wo” ? :-) Zamiast obserwowaæ – staramy sie szybka wch³on±æ i odnie¶æ do tego co ju¿ wiemy, co ju¿ prze¿yli¶my, do tego w co wierzymy itp. Sami zastawiamy na siebie sid³a :-)

Ile to razy “katastrofa” okaza³a siê pó¼niej “wielkim szczê¶ciem” ?? Ile to razy sta³o siê … odwrotnie ?

A wystarczy³o poczekaæ i obserwowaæ :-) Braæ rzeczy jakimi s± zamiast o nich my¶leæ :-) Obserwowaæ bez przymiotników.

Nie walczyæ z rzeczywisto¶ci±. Patrzeæ na rzeczy jakimi s±. I czekaæ …. :-)

robert i ania | 29-May-2007 ---------- komentarze: 2

ROWERZYST¡ BYÆ ….

“No stop signs, speed limit – Nobody’s gonna slow me down
Like a wheel, gonna spin it – Nobody’s gonna mess me round
Hey Satan, payin’ my dues – Playing in a rocking band
Hey Momma, look at me – I’m on my way to the promised
land” (AC/DC)

Sezon na mango i liczi w pe³ni wiec ¿ycie musi byæ cudowne :-)

S³uchaj±c rowerzystów, komu¶ “z boku” musz± wydawaæ siê … nudni :-) Wcze¶niej lub pó¼niej wszyscy gadaj± o … jedzeniu ;-) Gdzie jest dobre, gdzie jest tanie i dobre, gdzie jest tanie, dobre i … du¿o :-)

Rowerzy¶ci zawsze wydaja siê trochê “nudni”. Ca³ymi dniami krêc± peda³ami, pija litry p³ynów (“w domu nie pijamy Coli, ale teraz ! Byle zimne, du¿o i z jakim¶ smakiem”), jadaj± gdzie i co siê da, wystawiaj± siê na upiorne upa³y, deszcze, geste spaliny, g³upich kierowców autobusów, dziwne spojrzenia ( w t³umie tych radosnych ), odparzaj± i obcieraj± w³asne dupska, siwiej±, chudn±, dostaj± skurczy ramion, uciekaj± przed psami, robi± kilometry podjazdów tylko po to by przez 3 minuty cieszyæ siê ze zjazdu.

(more…)

robert i ania | 29-May-2007 ---------- 1 komentarz

Next Posts

Kalendarz

February 2012
M T W T F S S
« Oct    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  

Posty wg Miesięcy

Posty wg Miejsc