zoptymalizowane dla Firefox'a i rozdzielczosci 1024*768

ARARAT – Doğubeyazit

Hej hej wprost spod ogromnej góry Ararat. Jest naprawdê wıelka a ja ponoæ jestem szczê¶liwcem ¿e mogê podziwiaæ ja w ca³ej okaza³o¶ci, czêsto szczyt jest okryty chmurami :-)

Jeste¶my w³a¶nie w miasteczku Doğubeyazit.. i dochodzimy do zdrowia, aklimatyzacja w tych upa³ach nas nıe omine³a!!! siedzimy wiêc w hotelu ³ykamy aspirynê i zdrowiejemy! dobrze nam idzie!!!

Jeste¶my tu du¿o wcze¶niej ni¿ planowali¶my.. zmiana planów wychodzı wci±¿ na dobre!

Z Erzurum wyjechali¶my w tym kierunku dwa dni temu, 90 km do Horasan, tam nocleg i wczoraj raniutko na prze³êcz (2300 m.n.p.m). Upa³ jaki tu jest mo¿na poznaæ juz o 10 rano gdy asfalt lepi siê do opon :-) widoki jakıe tu mijamy czêsto wynagradzaj± nam jazdê w pyle bo akurat naprawıana jest droga (posypana bia³ym grysem):-) nasze rowery i sakwy nabieraj± tym samym piêknych kolorów.. s± brudne i zakurzone!!! takie jak maj± byæ! Tej prze³êczy nıe przejechali¶my.. moje przeziêbienie nıe pozwoli³o.. ale nıe ma tego z³ego.. robb zatrzyma³ samochód a pan który wióz³l szk³o nıe zawacha³ siê ¿eby nas podwie¼æ… skorzystalı¶my z jego dobrego serca i podwióz³ nas w³a¶nıe tutaj.. kochany cz³owıek zaprosi³ nas nawet na czaj.. :-) po drodze mijali¶my góry o bajecznych kolorach zielone purpurowe z³ote br±zowe i mog³abym wymieniaæ i wymieniaæ.. jak z bajki!!!

Jutro o ¶wicie jedziemy do Iranu, 45 km do granicy.. za 5- 6 dni bêdziemy w Tabriz’ie a stamt±d dla was kolejne wie¶ci :-) i zdjêcia!

calı szczê¶liwi machamy do was spod Araratu :-)

a czaj’em pijemy wasze zdrowıe!!!

ania i robb

14-August-2006 | ania i robert |

  • 1. arczi  |  August 14th, 2006 at 11:30

    Hej! Trzymamy za was kciuki! Pozdrowienia z Sziget Fesztival w Budapeszcie!

    art

  • 2. Kasia  |  August 14th, 2006 at 17:14

    Hej! A przejezdzaliscie kolo jezior Wan i Sewan? A duzo wojska kreci sie kolo Araratu, czy to tylko bajka, ze to strefa zmilitaryzowana? Dochodzcie do zdrowia i jeszcze raz: wielu dobrych Ludzi!

  • 3. Jagoda  |  August 15th, 2006 at 18:08

    Zdrowiejucie ile sie da i jak najszybciej!

    Koniecznie napiszcie jak z atmosfer±, wojskiem,ewentualnymi posterunkami na drogach???

    Jagoda

  • 4. Dorka  |  August 15th, 2006 at 20:08

    Zdrówka wielkiego i podwójnego!!! NA szczêscie niespodziewany przystanek okaza³ siê dla Was kolejn± “skrzyni± skarbów”. Ciekawe, czy okolice Araratu s± pe³ne wojsk,bo podobo tam s± ci±gle zatargi. A moze wypatrzycie Arke Noego która utknê³a na Araracie?.Ona tam jest! WIelkie buziaki dla Was, no i w drogê ! NIech Was prowadzi.

  • 5. Stopa  |  August 15th, 2006 at 23:47

    Hej!
    Widze, ze zaczeliscie calkiem ciekawie i juz macie duzo przygod. Stop w samochodzie z szybami:) Szkoda, ze w Brazylii nikt nie bierze na stopa.
    Duzo zdrowia, bezawaryjnego aparatu (chcialbym zeby nasz taki byl) i powodzenia

    Pzdr z Amazonii (w drodze do Wenezueli)

  • 6. RAQ  |  August 16th, 2006 at 06:12

    … Jak dobrze us³yszeæ nowe od Was wie¶ci :)…
    To co nieuniknione pewnie ju¿ za Wami /aklimatyzacja/ a teraz ju¿ tylko przyjemno¶ci – za co mocno trzymam kciuki…:)
    Niech kolejne kilometry przynios± tylko piêkne widoki, spe³nione marzenia , spotkania dobrych ludzi…
    Powodzenia!!!
    ps. Wczoraj “na³apa³em” kilka spadaj±cych gwiazd :)
    Dwie zarezerwowa³em dla Was za spe³nienie marzeñ.
    Niech spisz± siê uczciwie:)!!!

  • 7. Radek  |  August 17th, 2006 at 19:41

    I tak trzymaæ!!!pewnie co niektórzy wam zazdroszcz±…;)trzymam kciuki za reszte tej przygody!nio i uwazajcie na siebie!!!;)

  • 8. nula  |  August 20th, 2006 at 08:51

    oby kurz ktory was oblepia byl najsluszniejszym kurzem tego swiata na ten wasz magiczny czas nasiakajcie swiatem za siebie i za tych co w miastach i betonie…
    nieustajaco mysle
    nulasta

  • 9. lewy  |  August 20th, 2006 at 19:32

    piosenke musze o was zuczki napisac bo jak przeciez. tr\zymam kciuki dzien po dniu…

zostaw proszę komentarz ... my to lubimy :-)

wymagane

wymagany, ukryty

twój komentarz