zoptymalizowane dla Firefox'a i rozdzielczosci 1024*768

5 DNI W SHIRAZIE

Mauzoleum Imama Rezy (Shah-e-cheragh) by³o kiedy¶ dostêpne rownie¿ dla turystów. Trzeba siê by³o odpowiednio ubraæ, w okienku przy wej¶ciu kobiety mog³y po¿yczyæ czador. Od jakiego¶ jednak czasu, niewierz±cym ju¿ nie wolno odwiedzaæ mauzoleum. Jednak turysta jest niczym karaluch ;-) zawsze siê jako¶ wkrêci, w¶liznie lub wczo³ga :-) byle tylko “co¶ zobaczyæ”.

[photopress:Shah_e_cheragh04.jpg,full,alignleft]

I tak i my … niczym dwa karaluszki, ubrali¶my siê ³adnie, Ania zalo¿y³a czador i z pomoc± naszych irañskich przyjació³ w¶lizneli¶my siê do ¶rodka :-) A by³o warto :-)

Mauzoleum wygl±da wyj±tkowo – mozaiki z niewielkich lusterek robi± wielkie wra¿enie, ale dzia³aj± z tak± si³a ¿e chyba nie mogliby¶my zagl±daæ tu za czêsto :-) Wszystko wygl±da jak celofanowy cukierek. W tym wszystkim ludzie oddani religii tak bardzo, ze niemal przera¿aj±co. Szalenie. Ludzie modl±cy siê do martwego cia³a, z niez³aman± wiar± w sens swych modlitw placz±, ¿ucaj± siê na ziemiê, czasem krzycz± w uniesieniu/amoku. Bije z nich taka energia, ¿e gdyby zaczêli lewitowaæ chyba bym siê nie zdziwi³. Taka energia zawsze mnie przera¿a. Nigdy nie wiadomo w któr± strone ujdzie. Bêdzie tworzyc czy te¿ zmieni siê w ogieñ zniszczenia. Ci którzy umiej± ni± sterowaæ tworz± wielkie kultury lub wywoluj± wielkie wojny.

Kilka dni temu wypada³y urodziny Imama Mehdiego i naszych irañskich przyjació³ zaproszono na religijne spotkanie. Rodzaj wigili. Impreza dla zaproszonych go¶ci ale raczej masowa :-) By³o nas tam ze 2 setki. Oczywi¶cie me¿czy¼ni i kobiety odzielnie. Wynudzi³em siê jak przys³owiowy bak, a Ania, na gorze bawi³a siê chyba du¿o lepiej bo z okien dolatywa³y nas ¶piewy i okrzyki. U nas …. nuuuuda. Mulla mówi³ przez godzine BEZ USTANKU. Dos³ownie :-) By³ w tym o niebo lepszy ode mnie ;-) Po obu stronach podestu choinki z migaj±cymi ¶wiate³kami ( szkoda ¿e nie wygrywa³y jeszcze kolêd ;-)), sam podes przystrojony dyskotekowym wê¿em.

M³odzi z ty³u pokazywali sobie ciekawe filmiki w telefonach, kto¶ do kogo¶ dzwoni³, kto¶ z kim¶ siê smia³ – a mulla gada³ swoje :-) Z wyj±tkiem kilku dzieci i mnie – wszyscy koszula i spodnie na kant.

Nasi irañscy przyjaciele :-) W kilka godzin, ze znajomych z Hospitality Club stali siê naszymi przyjació³mi. Zwariowani jak my :-) z t± ró¿nica, ¿e nam “wolno siê z tym obnosiæ” :-( Ca³a 8emka z rado¶ci± w oczach :-) Wszyscy ze sob± rozmawiaj± i wci±¿ siê do siebie usmiechaj±. ¯adnych rozmów o “polityce i pi³ce no¿nej” tylko historie pe³ne smiechu i drobnych przygód. Patrze na nich wszystkich i serce mi siê na przemian raduje i kraje. Raduje ze szczê¶cia i kraje ze strachu ¿e co¶ im siê mo¿e staæ. Za horyzontem czai siê wojna która mo¿e ich skrzywdziæ. Ludzi radosnych i niewinnych. Naszych Przyjació³.

Przed nami kolejny miesi±c w Iranie :-) Dostali¶my przed³ó¿enie wizy i czeka na nas droga do Kerman. Potem autobus do Zahedanu i Quetty. Gdzie “zadymiarze” maj± jeszcze 2 tygodnie czasu ¿eby siê wyszumieæ ;-)

Do przeczytañska mo¿e nawet za 10 dni :-)

kilka fotek

11-September-2006 | robert i ania |

  • 1. Greg  |  September 11th, 2006 at 14:37

    Mistrz!

  • 2. Dorka  |  September 11th, 2006 at 17:05

    Witajcie WItajcie salam alejkum!!! Ha! Polak potrafi! Fotki ze ¶wi±tyni niesamowite , te lustereczka jeden oczopl±s. Gratulujê odwagi i sprytu. Dziêki Wam mam okazjê obejrzeæ miejsca , w któych pewnie nigdy nie bêdzei mi dane byæ.
    POzdowionka wielkie i moc dobrych mysli na dalsz± drogê.
    Dorka

  • 3. Artur  |  September 11th, 2006 at 19:10

    Cos mi mowi ze bedzie wystawa po powrocie!
    Artur

  • 4. Inka  |  September 13th, 2006 at 20:26

    Ogrom buziaków na dalsz± drogê :*

  • 5. Kornel  |  October 12th, 2006 at 13:18

    Gratulujê wyjazdu. W Szirazie oczywi¶cie jest mauzoleum nie Imama Rezy lecz jego brata Sayeda Mir Ahmada. Sanktuarium Imama Rezy jest w Mashhadzie, polecam, niesamowita atmosfera przy samym grobowcu

zostaw proszę komentarz ... my to lubimy :-)

wymagane

wymagany, ukryty

twój komentarz